Radio Plus / Program / PLUS ZNACZY WIĘCEJ / Audycja 28.02.2010

Audycja 28.02.2010

Przedwyborczy prezent dla liderów wiodących partii, którzy w ten sposób eliminować będą konkurencję z list wyborczych a może rzeczywista dbałość o równe prawa kobiet w polityce. Czy parytet wyrówna szanse obu płci i zmieni polską scenę polityczną? Gościem programu będzie dziennikarka i publicystka Barbara Szczepuła.

Komentarze

Dobry wieczór.

Uważam że parytety to to socjalistyczny wymysł i nie służy to niczemu dobremu w społeczeństwie, gdyż to oznacza że człowiekowi należy się coś tylko za to że jest kobietą czy mężczyzna a jego zdolności i wysiłek w skrajnych przypadkach nie ma tu znaczenia bo np ktoś się nie załapie na jakąś listę bo kobiet i mężczyzn musi być po połowie, ale to są tylko moje poglądy.

Jeżeli Panie mogą to prosiłbym o odniesienie się do tego artykułu, w którym to pisze że w Szwecji okazało się że parytet jest nie korzystny dla kobiet. Dla mnie wypływa z tego taki wniosek z parytetami że jeżeli coś jest korzystne dla kobiet i można to wdrażać ale jak już ten sam przepis o który zabiegały kobiety okazuje się niekorzystny dla nich to jest juz bee.

Zachęcam do zapoznania się z artykułem.

***://**.rp.pl/artykul/418584_Szwecja_odchodzi_od_parytetow.html

A tutaj treść :
O przyjęciu na szwedzkie uczelnie mają decydować wyniki w nauce, a nie parytet płci - ogłosił szwedzki minister szkolnictwa wyższego i nauki
Powód? W wielu przypadkach przepis mający pierwotnie pomagać przede wszystkim kobietom dyskryminuje je, promując mniej zdolnych mężczyzn.

- System edukacji powinien otworzyć drzwi młodym kobietom mającym motywację do nauki - twierdzi minister szkolnictwa wyższego i nauki Tobias Krantz.

Minister zamierza doprowadzić do zmiany przepisu w ustawie o szkolnictwie wyższym, który dotychczas umożliwiał stosowanie przez uczelnie w czasie procesu rekrutacji kryterium płci.

Problem dotyczy zwłaszcza sytuacji, kiedy na popularne kierunki studiów jest bardzo dużo chętnych ze znakomitymi wynikami w nauce, a dostają się osoby o gorszych wynikach, których płeć jest w mniejszości.

Paradoksalnie uderza to przede wszystkim w zdolne kobiety, które chcą studiować stomatologię, psychologię czy weterynarię, czyli sfeminizowane kierunki. Tam dziś większą szansę mają będący w mniejszości ich słabsi koledzy.

Krantz przedstawił dane, z których wynika, że w zeszłym roku spośród wszystkich odrzuconych ze względu na płeć kandydatów na wyższe uczelnie aż 95 proc. stanowiły kobiety.

- W przypadku innych kierunków, gdzie dominują mężczyźni, system nie działa tak samo, ponieważ jest tam niewiele kandydatek - wskazuje minister.
PAP

Nowy komentarz

01:00 - 03:00 BOSKIE GRANIE

  • prev
  • next

R E K L A M A

Reklama | Polityka Prywatności | Zastrzeżenia Prawne | Kontakt z administratorem
Copyright © 2009, Eurozet Sp. z o. o.. Wszelkie prawa zastrzeżone.
%s1 / %s2
- +