Ponad tydzień temu funkcjonariusze zapukali do drzwi kancelarii Marcina Dubienieckiego i poprosili o wydanie dokumentów. Dopiero dzisiaj wyszło to na jaw. Sprawa dotyczy rzekomych wyłudzeń z jednego z wrocławskich SKOKów. Zarzuty usłyszeli już dwaj prawnicy i prezes pewnej spółki, która na podstawie sfingowanych - zdaniem prokuratury - dokumentów uzyskała od sądu nakaz wypłaty wielomilionowego długu od Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych. Prokuratura oficjalnie nie komentuje sprawy. Potwierdza jedynie, że było przeszukanie, a Dubieniecki oddał dokumenty dobrowolnie. Wizyta ABW w kancelarii miała miejsc 13 lipca.
Dodaj do:
