Wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych sparaliżowane śniegiem. Prądu może nie mieć 300 tysięcy ludzi. Opady wywołały chaos komunikacyjny: wstrzymano loty, odwołano pociągi i autobusy dalekobieżne. W niektórych miejscach wysokość pokrywy śnieżnej sięga 90 centymetrów.
Amerykańskie służby podały, że przywracanie porządku może potrwać kilka dni. W Waszyngtonie zamknięte będą dziś szkoły i część instytucji rządowych. Władze ostrzegają mieszkańców o oblodzeniu na drogach.
Wielu Amerykanów z powodu braku prądu nie mogło oglądać najważniejszego sportowego wydarzenia roku - finału ligi futbolu amerykańskiego - słynnego Superbowl.