W Płaszowie śmierdzi ale skąd?

16-09-2016

Mieszkańcy Płaszowa skarżą się na nieprzyjemny zapach. Jak twierdzą, są pory dnia gdy wprost nie da się wytrzymać.

Podziel się ze znajomymi
chimneys
chimneys | thedcoy
Niektórzy z nich przyznają że mieli zawroty głowy i problemy z gardłem.- Czułam taki smród, że prawie wymiotowałam. Od razu zabrałam też rzeczy z balkonu by nie chłonęły tego odoru - krzywi się jedna z mieszkanek ul. Lipskiej. - Tu śmierdzi nawet bardziej niż w centrum, po prostu odrzuca człowieka z klatki jak się wychodzi - dodaje student z Rybitw.

Krakowianie postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i złożyli skargi do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.Ten zlecił wizję lokalną, która wskazała winnego - to pobliska oczyszczalnia ścieków i kompostownia.- Zbiorniki wstępnego oczyszczania, które przyjmują dużą ilość surowych  ścieków są dosyć wysoko usytuowane, co w połączeniu z uwarunkowania pogodowymi skutkuje tym, że takie zapachy przedostają się na zewnątrz i stwarzają uciążliwość - tłumaczy Ryszard Listwa zastępca Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska.

Problem w tym, że nie da się nic zrobić, bo nie ma w Polsce żadnego prawa antyodorowego.
Z kolei władze oczyszczalni mówią krótko: tutaj nikt nie miał mieszkać, jak zamieszkał.. niech wącha.



Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto