Policjanci zza biurek wyszli na uliczne patrole

18-09-2013

Więcej etatów w policji, poprawa systemu monitoringu i nowe wersja programu Bezpieczny Kraków - to pomysły władz miasta na poprawę bezpieczeństwa. Po ostatnich zabójstwach i atakach maczetami komendant Mariusz Dąbek zwiększył liczbę patroli.

Podziel się ze znajomymi
Policja
Policja | ACCESS EPIDEMIC/flickr licencja CC-BY-Sa
- Wyłączyliśmy niektóre stanowiska z komisariatów z komendy miejskiej, więc to kolokwialne wysłanie policjantów zza biurek na ulicę nastąpiło. Wydział, który zajmuje się patrolowaniem miasta i załatwianiem wszystkich zgłoszeń i interwencji został powiększony o ponad 100 osób - mówi komendant Mariusz Dąbek.

Problem tym, że w krakowskiej policji ciągle jest 200 wakatów. Na etaty pieniądze powinno dać państwo. Minister spraw wewnętrznych stwierdził jednak, że nie ma takiej potrzeby. Pomoc obiecał prezydent Jacek Majchrowski. - Miasto będzie dopłacało do policji, mimo że - mówię to wyraźnie - zadanie rządowe. Policja jest organem rządowym i w rządowym budżecie ma się znaleźć taka kwota, żeby wystarczyła na jej swobodne funkcjonowanie.

Pomysły władz na razie nie przekładają się na poprawę bezpieczeństwa w mieście. Co więcej krakowianie zaopatrują się w paralizatory, noże i pistolety gazowe. Kastety i maczety można kupić nawet w sklepie z pamiątkami. Prawo tego nie zabrania. Nad jego zmianą dyskutują posłowie.
Posłuchaj

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto