Bartosz Zmarzlik przyjechał do PWSZ Gniezno

06-12-2017

To była pierwsza w Polsce konferencja naukowa poświęcona temu tematowi. W Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Gnieźnie zorganizowano prelekcję nt. propriocepcji, czyli ćwiczeń, które zapobiegają urazom w sporcie. Wśród występujących był Bartosz Zmarzlik, żużlowiec Stali Gorzów, II indywidualny wicemistrz świata na żużlu z 2016 roku.

Podziel się ze znajomymi
Na zdjęciu Bartosz Zmarzlik
Na zdjęciu Bartosz Zmarzlik | Fot. Wojciech Orłowski
W sali wykładowej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gnieźnie odbyła się dziś pierwsza konferencja naukowa dotycząca wykorzystania ćwiczeń propriocepcji w profilaktyce zapobiegającej urazom u żużlowców innych sportowców. Wśród prelegentów: Bartosz Zmarzlik, Jerzy Buczak, Stanisław Chomski i Adam Pogorzała. Na widowni zasiedli bardzo ciekawi słuchacze: Jan Ząbik, wieloletni trener żużlowców z Torunia, a także bracia Mirosław i Krzysztof Jabłońscy. Konferencję patronatem honorowym objął prezydent Tomasz Budasz, a całe przedsięwzięcie współorganizował także Rafael Wojciechowski - menadżer sportowy w GTM Start Gniezno.

Czym w ogóle jest uczucie głębokie? – Kanwa czucia głębokiego, to jest początek XX wieku, natomiast do medycyny sportowej to było wprowadzane w krajach zachodnioeuropejskich tak gdzieś pod koniec lat osiemdziesiątych – mówi Adam Pogorzała, prorektor ds. nauki i rozwoju w PWSZ Gniezno. – Ta cała propriocepcja to jest taki kompas, który pozwala odnaleźć poszczególne części ciała i prosty przykład, gdybym nie miał czucia głębokiego, to nie potrafiłbym włożyć sobie pokarmu do ust, podrapać się po nosie czy chodzić po nierównej powierzchni – tłumaczy gospodarz konferencji.

- Czucie głębokie jest takim elementem podstawowym, który możemy kształtować. Te receptory czucia głębokiego znajdują się w obrębie stawów i są unerwione na wyższych częściach mózgu, w obrębie móżdżku i kory mózgowej. Jeżeli będziemy rozkładali sobie każdy wzorzec ruchowy na poszczególne elementy, to możemy dojść do takiej sytuacji, że te poszczególne elementy będą uzyskiwały jakiś wydźwięk perfekcyjny i to będzie chroniło zawodnika przed urazami. Żużel jest takim sportem, gdzie tutaj jest duże ryzyko urazów czy stłuczeń – dodaje A. Pogorzała.

A jak wygląda to ze sportowego punktu widzenia? - Czucie głębokie to jest zachowanie ciała w przestrzeni, budujemy mięśnie głębokie i to czucie głębokie polega na tym, że zawodnik nie patrzy na rękę, a wie, gdzie ta ręka się ułoży. Wie, gdzie znajduje się jego środek ciężkości na motorze i wie, że gdy jego noga jest w zakroku czy wykroku, to on wie, w jakim ona jest położeniu i pod jakim kątem ona się znajduje – tłumaczy Jerzy Buczak, fizjoterapeuta reprezentacji Polski na żużlu i w piłce ręcznej.

Te metody fizjoterapeutyczne są szeroko stosowane w obozie szkoleniowym Stali Gorzów, gdzie jeździ na co dzień Bartosz Zmarzlik, a trenerem jest Stanisław Chomski. – To, co robimy obecnie z trenerem Chomskim, gdzie treningi poświęcamy również ćwiczeniom w zachwianej równowadze, czyli propriocepcji, to powoduje, że zmniejsza się ryzyko urazów. Te ćwiczenia na równowagę czucia głębokiego mają na celu obudowywanie mięśni głębokich i obudowywanie aparatów więzadeł ościęgnistych – zauważa J. Buczak.

I chyba pytanie najważniejsze, jak się czuje z tym sam zawodnik? - Myślę, że to poprawia czucie motocykla i samą jazdę na motocyklu, poprzez lepsze czucie tego wszystkiego, poprzez te ćwiczenia. Z drugiej strony chcemy zwiększyć jak najwyżej ten próg omijania tych kontuzji i to się dzieje poprzez ulepszanie swojego ciała i poprzez te ćwiczenia, które oni zaprojektowali – uważa Bartosz Zmarzlik, żużlowiec Stali Gorzów, ubiegłoroczny indywidualny II wicemistrz świata na żużlu. – Mamy to wszystko spraktykowane i to gdzieś tam u nas zimą od kilku lat już funkcjonuje, a teraz pan Jurek i trener Stanisław to rozszerzają i się tym dzielą – dodaje B. Zmarzlik.

Na koniec oddajemy głos trenerowi zawodnika. - Mnie od dawna inspiruje powiązanie tego wszystkiego, co wynika z połączenia teorii i praktyki, co wnosi nauka i nowe metody treningowe z pogranicza medycyny, bo takimi są rehabilitacja i fizjoterapia – podsumowuje Stanisław Chomski, który jest trenerem żużlowym od 1988 roku. – Te wszystkie ćwiczenia były dawniej stosowane, mniej lub bardziej świadomie do odzyskiwania sprawności fizycznej zawodników po kontuzjach – mówi doświadczony szkoleniowiec.

- To jest w żużlu ważne, czyli dokładność siłowa i znalezienie odniesienia własnego punktu do punktu, w którym znajdziemy się na torze i na motocyklu, bo tej zespół człowiek + maszyna, jako jedna bryła. I jeżeli te głębokie partie mięśniowe nie będą funkcjonować tak, jak byśmy to sobie wyobrażali, to nie będzie postępu, jeśli chodzi o technikę jazdy czy zachowanie w trudnych warunkach. Jeśli chodzi o sytuacje na torze, gdy mamy nierówności, motocykl gdzieś podbije i tracimy rytm jazdy, wtedy załącza się ten automat, który właśnie kształtujemy podczas tego treningu ukierunkowanego – podkreśla S. Chomski.
Posłuchaj także krótszego reportażu Wojciecha Orłowskiego

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto