Węgiel sprzedawany w Małopolsce na cenzurowanym

09-03-2018

Krakowski Alarm Smogowy przeanalizował próbki węgla z 15 składów, które poddano badaniom w laboratorium w Zabrzu. Wnioski – klienci przepłacają za węgiel, który nie jest wart swojej ceny, gdyż ma niższą kaloryczność, niż powinien.

Podziel się ze znajomymi
Coals
Coals | grongar
- Mieszkańcy myślą, że kupują pewną porcję energii, a tak naprawdę dostają jej o 20% mniej. To tak jakbyśmy kupowali litr mleka a dostawali tylko 800 mililitrów - mówi Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego. Węgiel gorszej jakości oznacza, że trzeba go więcej spalić, aby osiągnąć pożądany stopień ogrzewania. A im więcej spalanego węgla, tym gorsza jakość powietrza.

W rozwiązaniu tego problemu nie pomoże rozporządzenie przyjęte kilka dni temu przez parlament, bo pozwala ono na obrót paliwem o wiele gorszej jakości. - Dopuszczona jest bardzo wysoka zawartość wilgoci i zawartość popiołu, nie mówiąc już o zawartości siarki na poziomie 1,8%. To są parametry węgla, który nie powinien być spalany w gospodarstwach domowych. Taki węgiel może być spalany w energetyce, tam gdzie są elektrofiltry i instalacje do odsiarczania spalin - mówi Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego.

Krakowski Alarm Smogowy przebadał w sumie próbki z 10 składów węgla w Małopolsce i 5 na Śląsku.
Posłuchaj materiału Ewy Sas

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto