Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku w Białce

13-03-2018

Zakopiańska prokuratura zbada sprawę wypadku do jakiego doszło w poniedziałek w Białce Tatrzańskiej. Drewniany " Witacz" runął tam na turystów, zmarła 70- letnia kobieta, 7 - letni chłopiec trafił do szpitala.

Podziel się ze znajomymi
Wypadek Białka Tatrzańska
Wypadek Białka Tatrzańska | Łukasz Bobek
Chłopiec w stanie krytycznym został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w krakowskim Prokocimiu,  jak informuje placówka stan dziecka nadal jest ciężki. 7-latek uległ wypadkowi, gdy przebywał w Białce ze swoją babcią, 70-letnia kobieta nie przeżyła wypadku. Sprawą bada już zakopiańska prokuratura. - Zostało wszczęte śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci, zabezpieczono też dokumentację techniczną obiektu jak również fragmenty budowli, po to, aby była możliwość powołania biegłych, którzy wypowiedzą się co do stanu technicznego konstrukcji - mówi prokurator  - Barbara Bogdanowicz.

Wypadek bada także Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Zakopanem. Inspektorzy mają sprawdzić, czy brama została postawiona zgodnie ze sztuczką budowlaną i czy nie była uszkodzona. - Ze zdjęć widać, że miejscu łączenia słupów z mocowaniem widoczna była korozja, ale na to jeszcze za wcześnie. Wpierw organ musi ustalić czy obiekt wymagał pozwolenia czy takowe posiadał i czy były odpowiednie kontrole, bo każdy obiekt w czasie użytkowania powinien być kontrolowany- tłumaczy Jan Kęsek - Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Zakopanem.

Do wypadku doszło w poniedziałek ok. godz. 13.00, gdy na Podhalu wiał silny halny. Niewykluczone, że konstrukcja wywróciła się na skutek silnego podmuchu wiatru.


Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto