Bez aresztu dla mężczyzny, który zaatakował policjanta

14-06-2018

To decyzja Sądu Rejonowego Warszawa-Wola. Pobity funkcjonariusz od niedzieli jest w szpitalu. Mundurowi są rozczarowani postawą sądu.

Podziel się ze znajomymi
Policja
Policja | fot. Archiwum
Do zdarzenia, w którym poszkodowany został policjant doszło w nocy z soboty na niedzielę (09/10.06) podczas policyjnej interwencji. Mundurowi zostali wezwani na ulicę Grzybowską. Tam pijany mężczyzna zaczepiał Ukrainkę. Wyzywał ją i obrażał ze względu na jej narodowość. Według funkcjonariuszy - zatrzymali oni awanturnika. Ale wtedy jednego z funkcjonariuszy uderzył w głowę inny mężczyzna. Od razu też zaczął uciekać. Wtedy policjant ruszył za nim w pogoń. Napastnik powalił go na ziemię i dalej kopał między innymi w głowę. By się ratować, policjant użył broni i oddał strzał ostrzegawczy. Ostatecznie mężczyzna uciekł.

Poszkodowany mundurowy trafił do szpitala. Prawdopodobnie ma wstrząśnienie mózgu. Do dziś jest pod opieką lekarzy. Napastnik zaś - 31-letni Piotr D. - został zatrzymany w niedzielę. Usłyszał już też zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza podczas pełnienia obowiązków. Prokuratura wystąpiła do sądu o tymczasowy areszt dla podejrzanego. Sąd uznał jednak, że w tej sprawie nie ma podstaw do stosowania najsurowszego środka zabezpieczającego, jakim jest osadzenie mężczyzny w areszcie. Zwłaszcza, że najważniejsze dowody w sprawie zostały już zabezpieczone.

Jak mówi aspirant sztabowy Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji - decyzja sądu jest bardzo bulwersująca. Policjant podczas służby powinien być pod szczególną ochroną. Wymiar sprawiedliwości powinien jednoznacznie stać po stronie policji. Osoba, która atakuje policjanta na służbie pokazuje swój ogólny stosunek do organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Pobłażanie w jednym takim przypadku może spowodować, że decyzje sądów będą w podobnych przypadkach takie same.

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto