Tylko 12% krakowian zagłosowało w wyborach do rad dzielnic

03-12-2018

Zaledwie co ósmy wyborca poszedł do urny w niedzielnych wyborach do rad dzielnic w Krakowie. To nieco ponad 12 procent frekwencji.

Podziel się ze znajomymi
Wybory do rad dzielnic odbyły się w niedzielę
Wybory do rad dzielnic odbyły się w niedzielę | Pko
Zaledwie co ósmy wyborca poszedł do urny w niedzielnych wyborach do rad dzielnic w Krakowie. To nieco ponad 12 procent frekwencji. Najlepiej było w Swoszowicach gdzie frekwencja przekroczyła 18 procent, a najgorzej w dzielnicy Bieżanów-Prokocim gdzie głos oddało niespełna 10 procent wyborców. Znaleźli się jednak kandydaci, którzy otrzymali nawet po kilkaset głosów poparcia.

- W dzielnicy XVIII [Nowa Huta - przyp. red.] jeden z kandydatów dostał 521 głosów, w dzielnicy VII Zwierzyniec pan dostał 502 głosy - mówi Konrad Siwek z biura wyborczego. Nie wszędzie było jednak tak kolorowo. W trzech krakowskich dzielnicach o tym, kto zostanie radnym zdecydowało losowanie. Powodem była jednakowa liczba głosów wśród kandydatów. Z taką sytuacją spotkała się np. Anna Moskalewicz-Dudek ze stowarzyszenia Kraków Dla Mieszkańców. -  Była nas siódemka w okręgu, w którym ja startowałam. Głosy się rozkładały dość równomiernie, ja zdobyłam razem z jednym panem tyle samo głosów, czyli po 39, co spowodowało, że będzie po prostu przeprowadzone losowanie - opowiada Moskalewicz-Dudek.

W osiemnastu dzielnicach mieszkańcy wybrali 372 radnych. Wyniki i listy można znaleźć na stronie krakowskiego magistratu.

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto