W Małopolsce szaleją upały. Sanepid ostrzega przed kleszczami

10-06-2019

Są prawie niewidoczne, a natknąć się na nie można praktycznie wszędzie. Kleszcze powróciły do Małopolski wraz z falą upałów.

Podziel się ze znajomymi
Liczba zachorowań na boreliozę wzrasta
Liczba zachorowań na boreliozę wzrasta | Przemysław Jahr/Wikimedia Commons
Są prawie niewidoczne, a natknąć się na nie można praktycznie wszędzie. Kleszcze powróciły do Małopolski wraz z falą upałów. Statystyki sanepidu pokazują że z roku na rok te niebezpieczne pajęczaki atakują coraz częściej. Widać to po rosnącej liczbie zachorowań na przenoszoną przez kleszcze boreliozę.

- W 2017 r. odnotowaliśmy 3322 przypadki, w 2018 r. już o przeszło 300 więcej, a w 2019 r. na dzień 31 maja odnotowaliśmy 831 - mówi Jacek Żak z małopolskiego Sanepidu.

Niestety, służby przyznają, że zagrożenie jest wszędzie tam, gdzie występuje naturalna zieleń. Potwierdza to prof. Dariusz Ropek z Uniwersytetu Rolniczego. - Musimy się obserwować, po każdym spacerze, obecnie praktycznie wszędzie, również w Krakowie. Jeśli udamy się nawet do parku, możemy wejść w kontakt z kleszczami - mówi prof. Ropek.

Idąc w takie miejsce Sanepid zaleca, by ubierać długie spodnie i koszulki z długim rękawem. Jeśli po takiej wyprawie zauważymy objawy jak przy grypie, należy natychmiast zgłosić się do lekarza.
Posłuchaj materiału Kuby Paducha:

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto