Anna Hamza o Fundacji Owoc Głogu: Chcemy czynić wielowymiarowe dobro!

09-08-2019

Choć istnieje dopiero od dwóch miesięcy, wielu głogowian zdążyło już o niej usłyszeć, a także zaangażować się w jej działania. Mowa o Fundacji Owoc Głogu, której prezesem i pomysłodawcą jest Anna Hamza, głogowianka. Z panią Anną porozmawialiśmy m.in. o tym, czym zajmuje się organizacja, a także skąd inspiracja do działania charytatywnego. Rozmawia Tomasz Olczak.

Podziel się ze znajomymi
fot. i wykonanie: Jakub Kazubski
fot. i wykonanie: Jakub Kazubski
TO: Czym jest Fundacja Owoc Głogu?

AH: To organizacja, złożona z przyjaciół, która chce czynić wielowymiarowe dobro. To brzmi skomplikowanie, ale jest proste – chodzi o działania takie jak np. nakarmienie osób głodnych. Chcemy pomagać, mamy sektory, w którym chcemy działać – to historia, kultura, sztuka czy edukacja, ale też pomoc. Zależy nam na współpracy z innymi stowarzyszeniami czy fundacjami, bo chcemy budować mosty.

TO: Jak wiele osób jest zaangażowanych w fundację?

AH: Mamy ponad dwudziestu wolontariuszy. Jako prezes, trzonem jestem ja. Wiceprezesem i osobą, która pomaga mi we wszystkim jest Tomasz Stankiewicz. Ale jest sporo osób, bez których to nie działałoby tak, jak działa.

TO: A jak wyszukujecie osoby, które potrzebują pomocy?

AH: Niektórych znam osobiście. Jestem głogowianką, mieszkam tu od trzydziestu siedmiu lat, więc znam wielu ludzi i wiem, że jest im potrzebne wsparcie. Ale są rodziny, które zgłaszają osoby z zewnątrz. Podoba mi się to, że nasze rodziny mogą pozostać anonimowe. Nie podajemy ich dokładnych danych, nie wrzucamy zdjęć z odbioru darów od fundacji, jeżeli tego nie chcą. Moje działania wynikają też z osobistych doświadczeń. Niedawno pomagaliśmy mamie, która opiekuje się synami, którzy chorują na porażenie mózgowe. Sama przez czternaście lat byłam mamą osoby niepełnosprawnej, niestety mój syn zmarł. Dlatego wiem, jakiej potrzeba pomocy, jestem przekonana do tego co robię i nie traktuję tego jako pracę zawodową, a pewną formę powołania.

TO: Wczoraj (8 sierpnia) w fosie odbył się plener malarski.

AH: Tak, kupiliśmy płótna, kupiliśmy farby. Zaprosiliśmy każdego, kto tylko ma ochotę wziąć udział w akcji charytatywnej. Pomagamy niewidomej Ani, która ma szansę zobaczyć, ale potrzebne są pieniądze na jej leczenie. Malowało ponad trzydzieści osób, obrazy zostaną przekazane na licytacje, z której dochód trafi do Ani.

TO: Co jeszcze planuje fundacja?

AH: Będziemy współprodukować i sprzedawać herbatę o nazwie „Różowy most”, a także mydło „Różowy most”. Dochód ze sprzedaży trafi do fundacji. Tworzymy ulotkę dla dzieci, z której dowiedzą się jakie znaczenie mają elementy herbu w Głogowie. Okazuje się, że młodzi ludzie nie wiedzą na przykład, dlaczego w herbie jest byk. Chcemy dotrzeć do młodzieży. Jeżeli chodzi o wydarzenia, które planujemy to warto wspomnieć o turnieju gry w bierki. Rywalizacja odbędzie się pomiędzy kobietami a mężczyznami. Dochód z dwudniowej imprezy przekażemy Igorowi, nastolatkowi, który obecnie jeździ na wózku inwalidzkim, ale ma szansę chodzić w przyszłości. W bierki zagramy w weekend 17-18 sierpnia. Mamy też cykl „Jak urosnę to zostanę”, pierwszy odcinek odbył się w studiu tatuażu. Dzieci mogły poczuć się jak tatuażysta, malowały w skórce od banana. Chcemy co niedzielę je gromadzić, dwudziestego piątego sierpnia będą mogły zostać fryzjerami.

TO: Jak do was dotrzeć? Jak znaleźć fundację?

AH: Mamy stronę internetową, www.owocglogu.org.pl, mamy także profil na Facebooku. Prężnie jednak działa też mój prywatny profil na facebooku, Samy Hamza. Zapraszam do dodawania się do znajomych.

TO: Dziękuję za rozmowę.

AH: Proszę bardzo.

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto