Przejedzie 750 km rowerem dla chorej dziewczynki. Zebrał już prawie 4 tys. zł

12-08-2019

Julka urodziła się z rozszczepem kręgosłupa. To choroba, przez którą zrobienie jednego kroku może graniczyć niekiedy z niemożliwością. Krzysztof Dąbrowa, przyjaciel ojca Julki, postanowił swoje rowerowe marzenie przekuć w akcję charytatywną.

Podziel się ze znajomymi
Krzysztof Dąbrowa
Krzysztof Dąbrowa | archiwum prywatne
Ma prawie 8 lat, lubi śpiewać i grać na komputerze, ale na rowerze jeździć nie może. Julka urodziła się z rozszczepem kręgosłupa. To choroba, przez którą zrobienie jednego kroku może graniczyć niekiedy z niemożliwością. Krzysztof Dąbrowa, przyjaciel ojca Julki, postanowił swoje rowerowe marzenie przekuć w akcję charytatywną. 15 sierpnia wyjedzie rowerem z Krakowa do Wiednia, zbierając w internecie pieniądze na rehabilitację dziewczynki. To 750 kilometrów - a więc trasa, na której rower musi być niezawodny.

- Kiedyś usłyszałem od swojego taty o trasie Greenway z Krakowa do Wiednia. Strasznie mi zależało na tym, żeby pojechać i parę miesięcy temu zaplanowałem, że tak się stanie. Potem dowiedziałem się, że mój kumpel z pracy, jego córka, urodziła się z rozszczepieniem kręgosłupa i rzeczywiście do końca życia będzie rehabilitowana - mówi naszemu reporterowi Krzysztof Dąbrowa - Pomyślałem sobie, że skoro i tak jadę, skoro daję sobie szansę, to taki dodatkowy bodziec i motywator, żeby komuś pomóc to będzie fantastyczna sprawa - dodaje Dąbrowa. Jego trasa będzie prowadzić przez zachodnią Małopolskę, Śląsk Cieszyński, Śląsk po stronie czeskiej, Północne Morawy, Południowe Morawy i Dolną Austrię.

- Miała nigdy nie chodzić. Takie dostaliśmy prognozy, gdy się urodziła, udało się ją spionizować, udało się ją zrehabilitować na tyle, że jest samodzielna. W niektórych czynnościach należy jej pomagać, ale to i tak jest dużo, dużo lepiej niż to, co przewidywali lekarze zaraz po urodzeniu - Grzegorz Kaim, ojciec Julii. - Wiadomo, że nie będzie nigdy sportowcem, nigdy nie będzie jeździć tak jak Krzysiek w takie dalekie wyprawy na rowerze, ale będzie mogła sobie gdzieś kiedyś na rowerku pojeździć czy normalnie chodzić - dodaje Kaim.

Wsparcie zadeklarowali szefowie firmy, w której pracuje ojciec chorej dziewczynki - za każdy przejechany kilometr przekażą na zbiórkę 2 złote. Zbiórkę znajdziecie na Facebooku.
Posłuchaj materiału Bartłomieja Plewni:

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto