Tatry. Oswojony jeleń nad Morskim Okiem. Turyści traktują duże zwierzę jak maskotkę

06-07-2020

Jeleń, który nie boi się turystów, wrócił nad Morskie Oko. Rogacz znów stał się atrakcją dla wędrujących do Morskiego Oka turystów. Problem w tym, że zachowanie turystów może dla niego oznaczać wyrok śmierci.

Podziel się ze znajomymi
Jeleń z Morskiego Oka
Jeleń z Morskiego Oka | Dariusz Giś, TPN
- Ten jeleń jest już w Morskim Oku od kilku lat. W ubiegłym roku już bardzo blisko zbliżał się do ludzi, chodził po szlaku, wchodził do stawu. Tak jest i w tym roku. Codziennie go spotykamy w rejonie Morskiego Oka. Ostatnio widzieliśmy go na Włosienicy, gdzie jest sporo ludzi, gdzie jeżdżą fasiągi konne - mówi Dariusz Giś z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Jak dodaje, ostatnie spotkanie pokazało jak zachowują się turyści, gdy go widzą. - Ludzie go głaszczą, dotykają rogów, rodzice próbują nawet sadzać swoje dzieci na grzebiecie, żeby się przejechać jak na kucyku. Tymczasem to dzikie zwierzę o wadze nawet do 200 kilogramów. Może kopnąć, a wtedy złamie nam np. nogą. Może uderzyć nas porożem, a wtedy może to się zakończyć śmiercią – mówi pracownik TPN.

Problem w tym, że ludzie nauczyli i oswoili tego jelenia, bo go cały czas dokarmiają. Przyrodnicy jeszcze raz apelują do turystów, by nie zbliżać się do jelenia, ani go nie karmić.
Posłuchaj co mówi Dariusz Giś z Tatrzańskiego Parku Narodowego:

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto