Zuchwały napad na Mokotowie

13-01-2021

Do 27-latki prowadzącej gabinet masażu wtargnęli dwaj bandyci. Obezwładnili kobietę i zabrali z lokalu sejf z pieniędzmi. Jak się okazało - jednego ze sprawców dobrze znała.

Podziel się ze znajomymi
Policja
Policja
Do zdarzenia doszło na jednym z mokotowskich osiedli. 27-latka prowadzi gabinet masażu w swoim mieszkaniu. Czekała na kolejnego klienta, gdy usłyszała dzwonek do drzwi. Otworzyła i wtedy została spryskana gazem łzawiącym i siłą wepchnięta do środka. Sprawcy napadu założyli jej ręcznik na głowę. Grozili jej bronią domagając się kodu do sejfu. Jednak przestraszyli się, gdy usłyszeli dźwięk wbijania kodu do drzwi wejściowych klatki schodowej. Myśleli, że to chłopak dziewczyny wraca do domu. Wtedy uciekli z zamkniętym sejfem, w którym było między innymi 20 tysięcy złotych w gotówce, a do tego dwa telefony i prywatne dokumenty kobiety.

Kobieta uwolniła się, wyszła na klatkę schodową i poprosiła o pomoc sąsiada. Ten wezwał policję. Mundurowi szybko pojawili się na miejscu. Kilka chwil później okazało się, że sprawą może mieć związek były chłopak masażystki. Ten trop okazał się strzałem w dziesiątkę. W jego mieszkaniu zostały odnalezione skradzione przedmioty, pieniądze w gotówce oraz dokumenty pokrzywdzonej. W bagażniku samochodu zaparkowanego na posesji były zaś: replika broni, kominiarka oraz charakterystyczna maseczka higieniczna zakrywająca usta i nos, opisana przez napadniętą kobietę. W pobliżu policjanci odnaleźli również uszkodzony sejf, .

Po kilku godzinach - pierwszy zatrzymany był już na mokotowskiej komendzie. Mundurowi ustalili także kim był drugi sprawca. To 40-latek z okolic Mińska Mazowieckiego. Również trafił na komendę. Obaj zatrzymani usłyszeli zarzuty. 29-latek trafił do aresztu, a wobec 40-latak sąd zastosował policyjny dozór. Obu mężczyznom grozi do 12tu lat za kratkami.

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto