Tragiczny finał poszukiwań 80-letniego mężczyzny

23-02-2021

Nie milką echa sprawy zaginięcia i śmierci 80-letniego mieszkańca Gorzowa, który na własne żądanie opuścił Szpitalny Oddział Ratunkowy. Lekarz, który opiekował się mężczyzną został zwolniony i ukarany.

Podziel się ze znajomymi
Poszukiwania zaginionego
Poszukiwania zaginionego | fot. KMP w Gorzowie
Pan Władysław chorował na Alzheimera, trafił do gorzowskiego szpitala w minioną środę. Po pięciogodzinnym pobycie na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym został wypisany na własne żądanie i słuch o nim zaginął.

Poszukiwania mężczyzny trwały kilka dni. W akcję zaangażowanych było wielu policjantów, strażaków ochotników, żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz zwykłych mieszkańców Gorzowa.

Mieszkańcy sami skrzykiwali się na portalach społecznościowych i na własną rękę szukali mężczyzny. Każdy żył nadzieją, że 80-latek odnajdzie się cały i zdrowy.

Ta smutna informacja nadeszła w niedzielny wieczór. Ciało zaginionego zostało znalezione u podnóża skarpy przy ulicy Szmaragdowej, kilkadziesiąt metrów od ulicy Dekerta.

Teraz każdy zadaje sobie pytanie jak jest to możliwe, że chory mężczyzna bez powiadomienia rodziny opuścił szpital. Zarząd lecznicy podjął już decyzję o zwolnieniu lekarza, który wypisał chorego 80-latka i nie powiadomił o tym rodziny.

Wyjaśnienia tej sprawy domaga się również wojewoda lubuski Władysław Dajczak. Z kolei, postępowanie pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci wszczęła już gorzowska prokuratura.

Szczegóły tej sprawy, w którą zaangażowało się wielu gorzowian zna Kamil Lewera.

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto