Krakowski urzędnik kocha służbowy samochód

12-03-2015

Według szacunków po kraju jeżdżą ich tysiące, a utrzymanie służbowych aut pochłania miliony złotych z naszych podatków. My policzyliśmy, ile pojazdów do dyspozycji mają krakowskie urzędy.

Podziel się ze znajomymi
Fot. Jakub Włodek
Fot. Jakub Włodek
Rekordzistą jest Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który posiada ponad 40 samochodów, a na ich utrzymanie przeznacza prawie 400 tys. zł rocznie. Sporo aut ma także Urząd Miasta Krakowa. - Posiadamy 21 samochodów, miesięczny koszt utrzymania całej floty nie przekracza 20 tysięcy złotych. Nie odbiegamy w tym zakresie od innych, dużych, polskich miast - mówi Filip Szatanik z magistratu.

Czy faktycznie? Postanowiliśmy zapytać o to Piotra Marciniaka - rzecznika prasowego prezydenta Poznania. - Nasz urząd miasta dysponuje 6-cioma autami, z czego 4 to samochody dostawcze. Poza tym mamy też leasingowanych 5 aut, za pośrednictwem firmy, która profesjonalnie zajmuje się wynajmowaniem floty.

Bo, jak dodaje Marciniak, wynajmowanie samochodów jest dużo tańsze w utrzymaniu. Mistrzem oszczędności jest jednak sam prezydent Poznania. Ten po mieście porusza się przede wszystkim rowerem, a kiedy nie pozwala na to pogoda - taksówką, co jak sam wyliczył jest dużo tańsze niż samochód służbowy. Dla porównania - Jacek Majchrowski ma do dyspozycji Lexusa za ponad 150 tys. zł wraz z kierowcą. W zeszłym roku prezydent wlał do służbowego samochodu paliwo za 16 tys. zł, a na naprawy wydał prawie 25 tysięcy.
Posłuchaj materiału Grzegorza Krzywaka

Komentarze


Na antenie Radia Plus

Wybierz miasto