Lidl jak Biedronka otworzy sklepy w niedzielę! Zakaz handlu coraz bardziej dziurawy

2021-08-16 15:48
Sklep
Autor: Fot. Pixabay

Zakaz handlu w niedzielę i święta na terenie naszego kraju staje się coraz bardziej dziurawy. Jak informuje portal Business Insider sieć sklepów Lidl szykuje się do otwarcia sklepów w ostatni, niehandlowy dzień tygodnia. Według informacji BI niemiecki operator wykorzysta tę samą lukę w prawie co Biedronka.

Jak wynika z informacji Business Insider Lidl zbiera informacje wśród załóg poszczególnych sklepów na temat ewentualnej możliwości otwarcia swoich sklepów w niedziele niehandlowe. Jak informuje BI niemiecka sieć chce skorzystać z tego samego wyjątku w prawie, z którego skorzystała Biedronka. Wyjątek przewidziany jest dla placówek pocztowych. BI dodaje, że w ostatni dzień tygodnia, jak już to otworzy się tylko część z prawie ośmiuset sklepów Lidla w całej Polsce. Będą to te placówki, które znajdują się najbliżej innych marketów. Dlaczego? Lidl nie chce stracić na obrotach i planuje dać Polakom wybór, do którego sklepu udadzą się w niehandlową niedzielę! Praca, jaka została wykonana przez właścicieli Biedronki zmobilizowała niemieckich dyrektorów Lidla do podobnych ruchów, bo jak widać w Polsce, mimo zakazu można prowadzić handel w niedzielę. Biedronka, dzięki współpracy z Pocztą Polską chce otworzyć ponad 240 placówek w niedziele objęte zakazem handlu. Biedronka nie jest osamotniona w takich działaniach, bo jak wylicza Business Insider w Polsce, mimo zakazu możemy zrobić zakupy w takich sklepach jak:

  • Delikatesy Centrum,
  • Lewiatan,
  • Euro Sklep,
  • Stokrotka Express,
  • Top Market,
  • Chata Polska,
  • Prim Market,
  • Polomarketu,
  • Dino,
  • Intermarche
Teraz do walki o klientów włączy się także Lidl. Według źródła BI nie da się wytłumaczyć dlaczego jeden sklep może prowadzić handel w niedzielę, a drugi nie. Stąd decyzja o próbie otworzenia placówek w ostatni dzień tygodnia. - Nie da się realnie klientowi wyjaśnić, że sklep konkurenta działa w niedziele, a nasz nie. Biznesowo na tym tracimy, nie da się dłużej w ten sposób funkcjonować - mówi źródło Business Insider. Właściciele Lidla, patrząc na to co dzieje się w Polsce mogą zagryzać zęby i liczyć straty. Co więcej, dalsze zamknięcie sklepów mogłoby odbić się na wyborach Polaków także w pozostałe dni tygodnia. Jak podaje BI ucierpieć mogą na tym obroty poszczególnych placówek, a dyskonty to sklepy działające na niskich marżach. Aleksandra Robaszkiewicz, head of corporate communications and CSR w Lidl Polska zapytana o otwarcie sklepów w niedzielę, powiedziała, że sieć rozważa różne scenariusze. Dodała, że firma od wielu lat działa na polskich rynku i zawsze dostosowuje się do bieżących warunków ekonomicznych.