Auta rozjeżdżają trawniki i ścieżki spacerowe, łamią też krzewy. Parkujący na trawnikach często tłumaczą się, że przecież i tak w tym miejscu jest klepisko. Ratusz przypomina - klepiska pojawiają się właśnie przez parkowanie pojazdów. Mieszkańcy zgłaszają takie przypadki do straży miejskiej przez cały rok. Bydgoszczanom nie podoba się to, że kierowcy niszczą zieleń, która w mieście jest na wagę złota.
W zeszłym roku do Straży Miejskiej trafiło w sumie 1126 zgłoszeń związanych z niszczeniem roślinności. Kierowca samochodu, który jest sprawcą może spodziewać się mandatu w wysokości do 500 złotych. Miasto broni się też jak tylko może - w niektórych miejscach ustawia słupki, sadzi drzewa i krzewy, które stają się naturalną przeszkodą. Na osiedlach są także głazy i kwietniki zabezpieczające przed nielegalnym parkowaniem.