Autobusy i Tramwaje nie wyjechały dziś na ulice Bydgoszczy. Kierowcy i motorniczowie mówią wprost: mamy dość! Żądają między innymi 1000 złotych podwyżki i odwołania obecnego prezesa spółki. Ten z kolei twierdzi, ze nie ma takich pieniędzy w budżecie MZK, aby podnieść pensje. Zdaniem pracowników - za te wynagrodzenia, które dostają nie opłaca im się pracować. Dużo więcej mogą zarobić w innych firmach, na przykład jako kierowcy chłodni.
Ratusz i Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej - informują, że strajk jest nielegalny. Po mieście kursuje tylko 11 linii autobusowych: 1, 53, 55, 56, 58, 62, 67, 69, 73, 76 i 85. To dlatego, że obsługuje je drugi - prywatny - przewoźnik Irex-Trans. Pasażerowie muszą liczyć się z ogromnymi utrudnieniami.