Zgłoszenie wpłynęło do komisariatu w Oliwie w minioną sobotę. Funkcjonariusze natychmiast pojechali na miejsce, aby zapobiec tragedii. Oficer dyżurny błyskawicznie powiadomił o zagrożeniu życia Straż Pożarną oraz policjantów z komisariatu wodnego, którzy szybko włączyli się w działania.
"Mężczyzna powiedział policjantom, że spalił ostatniego papierosa, wszystko wcześniej przemyślał i jest gotowy umrzeć. Mundurowych dzielił od mężczyzny stojącego za barierką kilkumetrowy dystans, a gdy próbowali się zbliżyć, mężczyzna powtarzał, że zaraz skoczy." - relacjonuje asp.szt. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
W pewnym momencie, wykorzystując chwilę nieuwagi 31-latka, obezwładnili go. Gdy był już bezpieczny, przekazali mężczyznę pod opiekę ratownikom medycznym.