Wszystko przez zobowiązania finansowe obecnego właściciela. Miasto liczy na to, że jeżeli znajdzie się nowy nabywca, to będzie mieć pomysł na obiekt i zagospodaruje go w atrakcyjny sposób.
Jeden z wierzycieli musiał złożyć wniosek o egzekucję komorniczą i na pewno jest to związane z zaległościami właściciela tych nieruchomości. Jeśli chodzi o zobowiązania miasta z tytułu podatku, właściciel zalega w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jeszcze dwa lata temu były to bardzo duże zaległości, ale zostały uregulowane, bo miasto miało wystawiony tytuły na właściciela. I przy okazji sprzedaży jednej z jego nieruchomości te pieniądze zostały wpłacone do budżetu miasta - mówi prezydent Rafael Rokaszewicz.
Przypomnijmy, że część cukrowni została kupiona przez firmę głogowską. W tym momencie zabytek jest przez nią restaurowany.