Chrobry wygrywa z Zagłębiem, świetny Adrian Benedyczak

2019-10-23 22:43

Takiego wieczoru przy Wita Stwosza dawno nie było. Piłkarze nożni Chrobrego Głogów wyraźnie pokonali gości z Sosnowca ku uciesze zgromadzonych na stadionie kibiców.

fot. Chrobry Głogów
Autor: Archiwum serwisu

Po wygranej z Chojniczanką, pomarańczowo-czarni znów mieli apetyt na komplet punktów. Już od początku spotkania starali się przejąć inicjatywę. W trzynastej minucie meczu obrońcy gości popełnili katastrofalny błąd, piłkę wyłuskał Mikołaj Lebedyński i wyłożył ją Adrianowi Benedyczakowi. Młody napastnik pewnie pokonał bramkarza. Benedyczak był też bohaterem kolejnej bramkowej akcji Chrobrego. W czterdziestej minucie przyjął piłkę tuż pod bramką rywala i przy próbie strzału został sfaulowany. Z jedenastego metra pewnie trafił Oliver Praznovsky, choć to nie on był wyznaczony do karnego. - Inny zawodnik miał strzelać, ale Oliver wziął to na siebie, obaj dogadali się między sobą, pokazali charakter - mówił po meczu trener Ivan Djurdjević. Drugą połowę ambitnie zaczęli goście. Chrobry przetrwał jednak kwadrans naporu Zagłębia, a chwilę potem młody zawodnik gości, Jakub Sinior, zachował się co najmniej nieroztropnie, faulując Benedyczaka w środku pola. Sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę. Choć goście próbowali, to mecz zamknęli pomarańczowo-czarni. Damian Piotrowski zaliczył swoją pierwszą asystę po powrocie do Chrobrego idealnie wykładając piłkę Damianowi Kowalczykowi. Warto dodać, że obaj panowie pojawili się na boisku dopiero po przerwie, a sam "Kowal" przebywał na nim zaledwie kilka minut, zanim strzelił gola. Chrobry wygrywa drugi mecz z rzędu, a w trzech ostatnich spotkaniach zdobywa siedem punktów. To pozwoliło na złapanie kontaktu z resztą ligi. Do czternastego miejsca brakuje zaledwie jednego punktu. Szansa na powiększenie dorobku już w najbliższą niedzielę. Chrobry zagra ze Stalą Mielec przy Wita Stwosza. Początek meczu o 12:45.