Bez pompy, szczytnych haseł, wzniosłych idei i szczodrości na pokaz udało nam się zrobić coś, co początkowo wydawało się niemożliwe i kompletnie nierealne. Odnieśliśmy sukces, z którego możemy być dumni, bo był odruchem serca i wiarą
w to, że każda podarowana kropla obróci się w dar, który uratuje wiele istnień.
Za taką postawę, zaufanie i wsparcie bardzo Wam wszystkim dziękuję. Jedna studnia właśnie jest budowana na Madagaskarze. Brakuje niewiele, by powstały kolejne.