Niedzielny mecz ze Stalą Mielec rozpoczął się od przewagi gospodarzy. Chrobry w pierwszym kwadransie stworzył sobie kilka groźnych okazji, niestety nie udało się zdobyć gola. Przed przerwą do głosu sporadycznie dochodzili goście i to oni byli bliżsi zdobycia bramki w pierwszej połowie. Do szatni obie drużyny zeszły jednak bez gola. W drugiej połowie Chrobry wręcz rzucił się na rywala. Co chwilę stwarzał zagrożenie pod jego bramką. Pomarańczowo-czarni imponowali spokojem w rozgrywaniu piłki, potrafili utrzymać się przy niej przez dłuższy czas, angażując w to niemal całą jedenastkę. To w końcu musiało się skończyć bramką. Mikołaj Lebedyński niczym Piotr Zieliński w meczu Polska – Izrael, fenomenalnie uwolnił grę długim podaniem na wolne pole do Marcela Ziemanna. Skrzydłowy Chrobrego zabrał się z piłką i znakomicie dojrzał tego, od którego ją dostał. Lebedyński ze spokojem zakończył akcję strzałem obok bramkarza. Głogowianom jeden gol nie wystarczył. Stal Mielec wciąż wyglądała na tle Chrobrego bardzo słabo. Imponował Marcel Ziemann, który raz po raz napędzał ataki lewą stroną. Na drugim skrzydle ambitnie walczył Miłosz Kozak. W środku pola dobrze spisali się zarówno Szymon Drewniak, jak i wracający do gry po kilku tygodniach Michał Pawlik. Ciężko znaleźć w drużynie Chrobrego zawodnika, który wczoraj zagrałby przeciętnie lub słabo. Niestety, drugiego gola nie udało się zdobyć, zabrakło wykończenia, sam Ziemann mógł spokojnie skończyć to spotkanie z hat-trickiem. Obrona Chrobrego w październiku nie straciła gola, mimo że w każdym meczu trener Djurdjević zestawił inną czwórkę zawodników. – Tak się dzieje, czasami są zawieszenia za kartki, czasem drobne urazy. Mamy zespół i każdy jest tak samo ważny, każdy musi wchodząc na boisko pokazać, że mu zależy – mówił po meczu szkoleniowiec. Chrobry opuścił strefę spadkową, w której znajdował się od samego początku sezonu. W najbliższym meczy ma szansę na poprawę miejsca w tabeli, ale pomarańczowo-czarnych czeka daleki wyjazd do Suwałk.
Lebedyński show, świetny Marcel Ziemann. Chrobry wygrywa po raz trzeci z rzędu
2019-10-28
11:29
Chrobry jest w gazie. Piłkarze nożni wygrali trzecie spotkanie z rzędu, a w październiku nie stracili żadnego gola. Po fatalnym początku drużyna trenera Ivana Djurdjevicia powoli wspina się w tabeli Fortuna 1. Ligi.