Na grafice widzimy tabelę, w której piłkarze trenera Djurdjevicia zajmują trzecie miejsce. O co chodzi? Tabela pokazuje punkty zdobyte w ostatnich pięciu kolejkach. Chrobry jest jedną z czterech drużyn, które zdobyły w nich dziesięć punktów. Nikt nie zdobył ich więcej. Obok przedostatniej obecnie drużyny w pierwszej lidze widzimy lidera z Poznania, wicelidera z Radomia i ósmą Termalicę z Niecieczy. Wśród tych świetnie lub dobrze radzących sobie w tym sezonie zespołów znajduje się ekipa, która od początku okupuje strefę spadkową. Skąd się to bierze? Z tego, że Chrobry miał fatalny początek sezonu. Pięć porażek z rzędu, w tym bolesne 0:5 z Olimpią czy 1:5 z GKS Tychy. Właściwie na dziesięć pierwszych ligowych meczów, pomarańczowo-czarni wygrali zaledwie dwa. Taki obraz otrzymujemy, jeśli patrzymy na cały dotychczasowy sezon. Jeżeli jednak spojrzeć na to, co dzieje się w ostatnich tygodniach, chłopaki Djurdjevicia wygrali trzy z pięciu spotkań, dorzucając do tego remis z liderującą Wartą Poznań oraz pechową porażkę w końcówce meczu w Nowym Sączu (3:2 dla gospodarzy). Najjaśniejszym punktem na ligowej mapie jest ostatnie zwycięstwo z Zagłębiem Sosnowiec. Trzy gole, zero z tyłu i efektowna wygrana z drużyną, która w poprzednim sezonie grała w Ekstraklasie. Nastroje w zespole Ivana są dziś dużo lepsze, a słowa trenera, który nawet po tych największych porażkach mówił, że wciąż wierzy w swoich piłkarzy, nie brzmią już tak absurdalnie. Być może nowy szkoleniowiec i spora liczba nowych zawodników to czynniki składające się na to, że Chrobry zaliczył falstart. Być może przed nami kolejne zwycięstwa i pożegnanie się na dobre ze strefą spadkową. Ostatnie tygodnie są dla pomarańczowo-czarnych udane i tylko tabela wciąż zaburza obraz całości. To może się zmienić już w niedzielę. Jeżeli Chrobry wygra ze Stalą Mielec, przy dobrych wynikach innych meczów, głogowianie awansują o kilka oczek. Mecz ze Stalą w niedzielę o 12:45.
Piłkarze na dobrej drodze? Tabela mówi co innego
2019-10-25
10:52
Niejeden kibic, czytając tytuł tego artykułu, pewnie złapie się za głowę. Chrobry zajmuje przecież przedostatnie miejsce w tabeli, stracił dwadzieścia trzy gole (mniej tylko od Chojniczanki), strzelając zaledwie trzynaście (więcej od Puszczy i Odry Opole). Spójrzmy jednak na to nieco inaczej.