Zgłoszenie wpłynęło około godziny 16. Po przyjeździe pierwszych zastępów okazało się, że pożar obejmuje około 1,5 hektara. Trudne warunki terenowe szybko dały się we znaki ratownikom.
– Teren był silnie porośnięty roślinnością, co utrudniało poruszanie się w gęstym drzewostanie – relacjonuje Kamil Szydłowski, oficer prasowy KP PSP w Głogowie.
Do działań skierowano osiem zastępów straży pożarnej. W akcji brały udział także dwa samoloty gaśnicze typu Dromader oraz śmigłowiec z Bambi Bucket, który pobierał wodę z pobliskiego stawu.
Łącznie spaleniu uległo około czterech hektarów lasu. Po dogaszeniu pojedynczych zarzewi ognia i sprawdzeniu pogorzeliska działania zostały zakończone. Służby potwierdzają, że sytuacja jest już w pełni opanowana.