- To jest trochę desperackie, ale nie mamy innego wyjścia. Trzeba było szukać wytrychu. Mieliśmy dwa rozwiązania: albo akceptujemy tę sytuację, albo szukamy możliwości, żeby tę ciężarówkę usunąć. Gra się takimi kartami, jakie się ma w ręce. Jako samorząd możemy korzystać tylko z tych narzędzi, jakie mamy. Ale w tym przypadku mam nadzieję, że będzie sukces - stwierdza radny Łukasz Wantuch. Okazuje się, że rozwiązanie problemu, który wzburzał mieszkańców, pacjentów i radnego było banalnie proste. Wystarczyło… dostawić odpowiednie znaki. - Zmieniliśmy organizację ruchu tak, żeby jasno określić, kto może tam parkować, a kto nie. Stworzyliśmy tam dwa miejsca kiss and ride, został wyznaczone koperty dla niepełnosprawnych i dalej mamy ogólnodostępne miejsca dla samochodów osobowych do 2,5 tony. I to właśnie ta tabliczka mówiąca o dopuszczalnej masie pojazdu ma kluczowe znaczenie - wylicza Sebastian Kowal z Biura Miejskiego Inżyniera Ruchu. To daje podstawę do interwencji strażników miejskich., bo pojazd o macie całkowitej ok. 3,5 tony, zgodnie z przepisami parkować już nie powinien. Strażnicy apelują do właścieli samochodu by usunęli pojazd.- Straż Miejska Miasta Krakowa wystosowała pismo do fundacji z informacją o przepisach i z poleceniem usunięcia tego auta do 1 października. Jeśli nie zostanie usunięte, wszczynamy postępowanie wyjaśniające pod kątem wykroczenia - wyjaśnia Marek Anioł, rzecznik krakowskiej Straży Miejskiej. Właścicielem furgonetki jest Fundacja Pro Prawo do Życia. Jej przedstawiciel dr Bawer Aondo-Akaa zapowiada, że fundacja przeanalizuje nowo obowiązujące przepisy i dopiero wtedy podejmie decyzję o ewentualnym usunięciu furgonetki. Nie wyklucza jednak, że Fundacja umieści podobne pojazdy w innych rejonach miasta.
Antyaborcyjna furgonetka musi zniknąć sprzed krakowskiego Szpitala im. Narutowicza
2020-10-01
11:36
Oklejona antyaborcyjnymi plakatami ciężarówka musi odjechać sprzed krakowskiego Szpitala im. Narutowicza. Po wnioskach mieszkańców, straży miejskiej i naciskach radnego Łukasza Wantucha Biuro Miejskiego Inżyniera Ruchu zmieniło oznakowanie w tym rejonie, co uniemożliwia postój tego typu pojazdów.
Posłuchaj materiału Kuby Kusego