Przewoźnik ubolewa, że pomimo, iż komunikaty w tej sprawie wyświetlane są na monitorach i emitowane z głośników, to wciąż nie wszyscy podróżni przestrzegają reżimu sanitarnego. - Nie pomagają komunikaty emitowane na monitorach, nie pomagają naklejki przy drzwiach, ani nawet komunikaty głosowe i apele naszych prowadzących. Dlatego jesteśmy zmuszeni kontrolować stosowanie się do tego obowiązku - mówi Marek Gancarczyk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie. Zdaniem MPK pasażerowie są jednak w dużej mierze zdyscyplinowani, a znakomita większość ma założone maseczki. Wciąż zdarzają się jednak pasażerowie, którzy wciąż ignorują ten nakaz - stąd kontrole. To nie pierwszy raz, gdy policjanci po cywilnemu wizytują tramwaje i autobusy. W zanadrzu mundurowi mają cały wachlarz sankcji za nieprzestrzeganie reżimu sanitarnego. - Osoby niestosujące się do obowiązku zasłaniania ust i nosa, ani też nie będą posiadały zaświadczenia lekarskiego zwalniającego z tego obowiązku mogą liczyć się z upomnieniem lub mandatem do 500 zł - wyjaśnia Piotr Szpiech, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Nie da się nie zauważyć, że wspólna akcja MPK i Policji niespecjalnie przypadła do gustu mieszkańcom Krakowa. - Przeglądając komentarze na oficjalnym profilu MPK zauważamy, że wielu ludziom nie podobają się komunikaty, ani kontrole, uważają, że zabieramy im wolność, dlatego ja chcę powiedzieć tylko, że nie robimy tego na złość komukolwiek, to efekt troski o to, abyśmy wszyscy byli bezpieczni - stwierdza. Wszystkie pojazdy MPK są dokładnie dezynfekowane każdego dnia, a prowadzący - za wyjątkiem kilku modeli tramwajów - samodzielnie otwierają drzwi na każdym przystanku.
Komunikaty nie przynoszą efektu. Ruszają ponowne kontrole maseczek w pojazdach MPK
2020-10-14
11:27
Pracownicy krakowskiego MPK wspólnie z policją ponownie kontrolują czy pasażerowie stosują się do obowiązku noszenia maseczek. Apele i specjalne komunikaty nie przynoszą rezultatu.
Posłuchaj materiału Kuby Kusego