Na 17 Lajkoników, które do tej pory dotarły do miasta, żaden nie kursuje na nowohuckich trasach. Najnowsze wagony obsługują linie do Krowodrzy Górki, Czerwonych Maków, Kurdwanowa i Nowego Bieżanowa. - To jest bardzo dziwne, tym bardziej, że większość tych Lajkoników, aż 11 z 17, stacjonuje w zajezdni Nowa Huta. Mamy wręcz kuriozalną sytuację, że wagony "nocują" w Hucie, ale są wysyłane w zupełnie inną część miasta, a mieszkańcy mogą tylko rano i wieczorem zobaczyć, jak wagony z zajezdni wyjeżdżają i do niej wracają. Mogą im dosłownie pomachać - ocenia Jacek Mosakowski z Platformy Komunikacyjnej Krakowa. Rzecznik krakowskiego MPK Marek Gancarczyk odpowiada, że Lajkoniki obsługiwały już nowohuckie trasy, w tym popularną linię 52. Ze względu na obostrzenia sanitarne związane z pandemią, do dzielnicy zostały skierowane pojemniejsze Krakowiaki. - Dla mieszkańca Nowej Huty to nie ma znaczenia pod względem komfortu, czy przyjedzie Krakowiak, czy przyjedzie Lajkonik. Myślę, że ceni sobie to, że może podróżować dłuższym tramwajem, który ma to samo standardowe wyposażenie co Lajkonik, czyli ma klimatyzację, ma niską podłogę, ma platformę - mówi Gancarczyk. Rzecznik MPK przyznaje, że w Nowej Hucie wciąż są linie obsługiwane wyłącznie przez tabor wysokopodłogowy. Tłumaczy, że nowe tramwaje na starych, zniszczonych torach w Nowej Hucie mogłyby zostać uszkodzone.
Nowe tramwaje nie dla Nowej Huty. Mieszkańcy największej dzielnicy Krakowa poszkodowani przez MPK?
2020-11-19
18:50
Na 17 Lajkoników, które do tej pory dotarły do miasta, żaden nie kursuje na nowohuckich trasach.
Posłuchaj materiału Kuby Kusego: