Ten budżet pokazuje, że miasto nie ugina się przed pandemią koronawirusa - tak władze Krakowa komentują projekt budżetu na 2021 rok. Dokument trafił w środę pod obrady Rady Miasta. W przyszłym roku wydatki mają przekroczyć 7 miliardów złotych. To najwięcej w historii. Rekordowy ma być również deficyt, ocierający się o 720 milionów. Zdaniem wiceprezydenta Andrzeja Kuliga, miasto nie ma innego wyjścia, jak brnąć w zadłużenie. - Zrezygnowanie z tych zadań, które dzisiaj mamy na tapecie to jest tak naprawdę cofnięcie Krakowa o kilka, a być może kilkanaście lat, bo taka sytuacja, jak możliwość zrealizowania tych zadań, się nam nie powtórzy - ocenia wiceprezydent. Łukasz Gibała, lider klubu Kraków dla Mieszkańców na projekcie budżetu nie zostawia suchej nitki. - Te długo po Jacku Majchrowskim będą spłacały przyszłe pokolenia i przyszłe władze miasta, ponieważ duża część tego zadłużenia jest brana z karencją ośmio- czy nawet dziesięcioletnią, co oznacza, że spłata tego zadłużenia rozpocznie się wtedy, gdy prezydentem będzie już ktoś inny - ocenia Gibała. Głosy Koalicji Obywatelskiej i Przyjaznego Krakowa są bardziej stonowane. Radni przyznają, że miasto znalazło się między młotem a kowadłem. Ich zdaniem obligacje, z których miasto chce pokryć zadłużenie, rozejdą się jak, tu cytat, świeże bułeczki. Wciąż nie wiadomo, jak zachowa się klub PiS. Nieoficjalnie klub ma zgłosić votum separatum.
Rekordowy deficyt budżetu Krakowa na 2021 rok. Radni podzieleni
2020-12-02
18:54
„Ten budżet pokazuje, że miasto nie ugina się przed pandemią koronawirusa” - tak władze Krakowa komentują projekt budżetu na 2021 rok. Dokument trafił w środę pod obrady Rady Miasta.
Posłuchaj materiału Kuby Kusego: