Naukowcy z AGH pracują nad nowatorskim rozwiązaniem, które do tej pory wykorzystywali jedynie rolnicy. Chodzi o rodzaj "działa", które strzela w powietrze falami dźwiękowymi. Rolnicy używają ich do ochrony pól przed gradem. - To polega na tym, że jest taka "banieczka". W tej banieczce następuje coś w rodzaju eksplozji mieszaniny acetylenu najczęściej i powietrza. Te gazy spalinowe w zasadzie generują pewną falę uderzeniową, która jest kierowana w takiej tubie do góry - tłumaczy kierownik zespołu prof. Wojciech Suwała. Wystrzał z tuby generuje huk i falę uderzeniową, która wypycha smog na kilkaset metrów. Zanieczyszczenie nie znika, ale zdaniem profesora Suwały to żaden problem. - Normalnie problemem jest to, żeby spaliny, w tym wypadku smog znalazł się na odpowiedniej wysokości, bo tam są wiatry, które to będą to rozprzestrzeniały na duże odległości - mówi naukowiec. Działo jest obecnie testowane w różnych warunkach. Zespół badawczy ponoć dostał nawet propozycję przetestowania swojego wynalazku na stadionie Wisły. Profesor Suwała porównuje wystrzał z działa dźwiękowego do strzału z pistoletu typu Glock. Jednocześnie zaznacza, że huk jaki wtenczas słychać jest stosunkowo cichy i skierowany zasadniczo w górę więc nie powinien być uciążliwy dla mieszkańców obszarów zurbanizowanych.
Siła fal uderzeniowych w służbie walki o czyste powietrze. AGH testuje działo dźwiękowe
2020-10-22
15:16
Czy fale dźwiękowe pomogą w walce ze smogiem? Tak uważa zespół badawczy profesora Wojciecha Suwały z Akademii Górniczo-Hutniczej. Naukowcy testują czy urządzenie, które wykorzystywane jest do ochrony plonów przed gradobiciem może być używane też do oczyszczania powietrza.
Posłuchaj materiału Kuby Paducha