Abp Grzegorz Ryś podkreślał, że zaangażowanie młodzieży to owoc Areny Młodych - wiosennego spotkania ewangelizacyjnego w Atlas Arenie w Łodzi. ZOBACZ ZDJĘCIA Niesłychanie się cieszę, żeście przyszli. Jesteście jednym z najważniejszych owoców Atlas Areny. W tym, że chcecie się zaangażować. Chcecie wziąć odpowiedzialność za Kościół w waszym pokoleniu. Nie chcecie być bierni. Powiedziałbym tak: gdyby się nic innego na Arenie nie wydarzyło, tylko z tej Areny powstałaby wspólnota wolontariuszy, to dla was samych warto było Arenę robić. Dla tego tylko wydarzenia warto było ją robić. To jest niesłychanie piękne. Zróbcie wszystko, żeby tego nie utracić, żeby tego ducha nie zgasić. Nie czytam tego Słowa dzisiaj po to, żeby wam powiedzieć: uważajcie! Tylko czytam z wami to Słowo po to, byście wiedzieli, jak się wchodzi w to zaangażowanie w Kościół, w ewangelizację. W jaki sposób się wchodzi w to, że bierzesz za kogoś odpowiedzialność, że podejmujesz dzieła Boże. W jaki sposób to robić, żeby najpierw nie krzywdzić Jezusa. Co może być straszniejszego, niż powołując się na Niego tak naprawdę Nim poniewierać. Arcybiskup Grzegorz Ryś jeszcze na początku Mszy św. przeprosił młodych ludzi, że nie zostanie z nimi na wspólnym ognisku, co było wcześniej planowane. Tłumaczył, że ma nowe obowiązki, bo kilka godzin wcześniej otrzymał nominację administratora apostolskiego diecezji kaliskiej. CZYTAJ TAKŻE:
POSŁUCHAJ: