Arcybiskup Grzegorz Ryś mówił o pokoju budowanym w oparciu o Ducha Świętego. Tłumaczył, że punktem wyjścia jest przyznanie się do winy i słowo "przepraszam". Jak ludzie zaczynają mówić "przepraszam", bo Duch przekonał ich o winie, to się tworzy pokój. I ludzie wyzbywają się lęku, dlatego, że nie ma słowa, które bardziej otwiera, jak słowo "przepraszam" - jeśli jest powiedziane szczerze. Nie ma słowa, które jest lepszym mostem, które buduje relacje. "Przepraszam" - wiem, jestem winien. To jest taki sposób budowania relacji - on nie jest oczywisty. Oczywiste to jest zaprowadzenie pokoju na siłę, na własnych warunkach. Narzucenie pokoju drugiemu. To jest po ludzku, tak świat daje pokój. Natomiast Duch Święty zupełnie inaczej. Stoi przy mnie - nie muszę się bać. Nie bój się powiedzieć "przepraszam". Nie bój się przyznać się do winy, przed sobą i przed drugim. Nie bój się. To buduje relacje, to nie niszczy relacji. To właśnie tworzy pokój. Nie bój się. ZOBACZ ZDJĘCIA Poniedziałkowy Wieczór Światła był modlitwą ekumeniczną wzorowaną na modelu wypracowanym przez Wspólnotę Taize. W Łodzi w modlitewnym spotkaniu brali udział młodzi Ukraińcy uczący się i pracujący w mieście. CZYTAJ TAKŻE:
- Ekumeniczna Droga Światła
- Abp Grzegorz Ryś: Wieczór Światła w ewangelicko-augsburskim kościele św. Mateusza
- Wieczory Światła w Łodzi
- Abp Grzegorz Ryś: Wieczór Światła w katedrze
POSŁUCHAJ: