Podczas wystąpienia o. Jacek Dembek prowokował do refleksji, zastanawiając się, dlaczego poszczególne zakony nie są już tak prężne jak kiedyś. Sugerował nawet, że zgromadzenia mogą w ogóle zniknąć. To co robimy, robimy od dawna. Jedne instytuty od dziesięcioleci, inne od wieków. I szło nam całkiem dobrze. Więc czemu nagle zaczęło się psuć? Dlaczego tak drastycznie spada nam liczba powołań? dlaczego tak wielu opuszcza nasze szeregi? Spada liczba nasza, starzejemy się. Można zapytać, za słowami papieża: czy nie jesteśmy Bogu już potrzebni? Czy rzeczywiście naszym losem zagłada? Co się zadziało? To dramatyczne pytanie, wszyscy je sobie zadajemy. Jestem głęboko przekonany, że nie można go zbyć, wskazując na postępującą sekularyzację, czy też na zmieniająca się sytuację demograficzną, gdzie nie ma już wielodzietnych rodzin, tylko rodziny z jednym lub dwojgiem dzieci. Sam jestem jedynakiem. No i co? No i jestem kapłanem i zakonnikiem. Nie jest moim zdaniem udzielenie odpowiedzi na to pytanie, poza tym nie posiadam jej. Sam tez pytam i jej wyglądam. Chciałbym wam jednak zaproponować pewną refleksję nad sytuacją, nad naszą posługą, nad posługą charyzmatu. Zacznijmy od tego, że radykalnie zmieniła się perspektywa, w której świat postrzega życie konsekrowane. Nie widzi się już w nim wzniosłości, czegoś godnego pozazdroszczenia wybranemu. Raczej widzi się życie zmarnowane, bezsensowne, pozbawione uciech tego świata, poddane niezrozumiałym rygorom. Czasem ucieczkę przed sobą samym, przed wyzwaniami, które stawia życie. ZOBACZ ZDJĘCIA Dużą część wykładu o. Jacek Dembek poświęcił zmianie perspektywy, koniecznej do owocnego działania. Mówił m. in. o docieraniu do ludzi, których nie ma w kościele, bo ich aktywność przeniosła się do internetu. Już nie niebo. Już nawet nie realny świat. Ale ekran telewizora. Ba, mniej! ekran komputera. Ba, mniej! monitor tabletu. Jeszcze mniej! szkiełko smartfona. Jeszcze mniej! szkiełko smartwatcha. (Nie, nie mam. Mam zegarek za 10 euro). Zobaczcie, jakie żałosne zawężenie perspektywy. Nie już realnych relacji, tylko jest facebook. Nie ma już realnych zakupów, tylko jest Amazon. Nie ma realnej kultury, tylko jest Netflix. Nie ma realnej wiedzy, którą zdobywa się w bibliotekach, tylko jest google. Żałosne zawężenie perspektywy, które na nas wywiera swój wpływ, bo co my tu będziemy gadać o klauzurze, jakichś regułach, regulaminach... Co będziemy o tych sprawach mówili, o jakimś byciu razem w sali wspólnej, skoro oczy wpatrzone w monitor komputera czy szkiełko smartfonu. Oczywiście, to jest jeden z tych aeropagów, wyzwań stojących przez życiem zakonnym, konsekrowanym, o których mówi Vita Consecrata. Vita Consecrata oczywiście nie wspomina internetu, to było wtedy coś nowego, nie tak powszechnego, jak teraz. Ale to jest aeropag, jest wyzwanie, ku któremu musimy pójść z Ewangelią. I z całego serca Bogu dziękuję za tych spośród nas, którym pan Bóg dał charyzmat takiej właśnie ewangelizacji. Którzy dzięki mediom, dzięki internetowi potrafią iść z Ewangelią do tych, do których my w kościele już nie przemówimy, bo ich tutaj nie ma. Po spotkaniu z redemptorystą konsekrowani wzięli udział we Mszy św. odprawionej przez bpa Ireneusza Pękalskiego. ZOBACZ ZDJĘCIA! W jej trakcie odnowili śluby zakonne. Spotkanie osób konsekrowanych wpisane było w serię pielgrzymek grup duszpasterskich do łódzkiej katedry w czasie trwania jubileuszu 100-lecia diecezji łódzkiej. POSŁUCHAJ:
Dzień Życia Konsekrowanego: zakony znikną?
2021-02-02
16:30
Czy grozi nam zagłada? - zastanawiał się, wspólnie z zakonnicami i zakonnikami, redemptorysta o. Jacek Dembek. We wtorek 2 lutego, w Światowym Dniu Życia Konsekrowanego, w łódzkiej katedrze zakonnik wygłosił wykład o charyzmatach zakonnych w służbie Kościoła.
O. Jacek Dembek: czy grozi nam zagłada?