W uroczystość św. Stanisława Kostki, patrona młodzieży, ale także patrona łódzkiej parafii katedralnej, kard. Grzegorz Ryś mówił o dojrzałości wiary młodego świętego. Przypomniał jego pracę polegająca na posługiwaniu w niemieckich klasztorach.
Owszem był we wspólnotach jezuickich, ale w Niemczech. I nie był tam żadnym nowicjuszem, dalej nie był przyjęty. Co robił? Posługiwał. Wypełniał wszystkie służebne funkcje. Mył garnczki, wycierał, sprzątał. Nic więcej. Co to są za czynności dla chłopaka, który mówi, że on jest dla wyższych rzeczy stworzony? Może się okazać, że wyższą rzeczą, do której jesteś stworzony, jest umycie garnków dzisiaj po południu. Ale na to trzeba dojrzałości. Można ja mieć mając lat 12 i 18. I można jej nie mieć mając lat 60.
W czasie kazania kardynał Grzegorz Ryś odniósł się także do Ewangelii o dwunastoletnim Jezusie pozostającym w świątyni. Także w tym wypadku metropolita łódzki zwracał uwagę na pojęcie dojrzałości wiary młodego Jezusa.