Podpalacz pojmany. Czy to zemsta?

2021-05-10 15:30

Kilka godzin zabrało policji poszukiwanie męzczyzny, który podpalił drewniany budynek gospodarczy w niewielkiej miejscowości na pograniczu województwa łódzkiego i śląskiego. 36-latek spowodował straty wycenione na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Najprawdopodobniej za jego działaniami stała potrzeba zemsty.

Zatrzymanie podpalacza 2021
Autor: Archiwum serwisu

Zdarzenie miało miejsce w czwartek, 6 maja. Po południu, policjanci otrzymali informację o pożarze w miejscowości Ciężkowice (pow. radomszczański). Jak się okazało, doszczętnie spalił się drewniany budynek gospodarczy. Spłonął również fragment ogrodzenia i duża część sąsiedniego budynku gospodarczego. Łączne straty oszacowano na 23 tys. złotych. - Obecny na miejscu dzielnicowy od razu zaczął rozmawiać z osobami przebywającymi w pobliżu miejsca zdarzenia - relacjonują policjanci. - Zebrane informacje utwierdziły mundurowych w tym, że pożar nie był dziełem przypadku. Dzielnicowy mając dobre rozpoznanie szybko nabrał podejrzeń, kto może stać za tym chuligańskim zachowaniem. Już po kilku godzinach, policjanci zatrzymali wytypowanego sprawcę. 36-latek trafił do aresztu. - Mężczyzna ten kilka miesięcy temu opuścił zakład karny a w tym czasie popełnił kilka innych przestępstw - czytamy w policyjnym sprawozdaniu. - Podczas rozmowy ze śledczymi stwierdził, że podpalił budynek ponieważ chciał się zemścić na jego właścicielu, którego nie lubi. 7 maja prokurator złożył do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztowania. Sąd może zwiększyć wymiar kary, ponieważ 36-latek będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Tym razem grozi mu kara 7 lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. fed/y