Obóz cygański Niemcy założyli w Łodzi, w środku getta żydowskiego. Podczas rocznicowych uroczystości głos zabrał Jerzy Kropiwnicki, były prezydent Łodzi, który kilkanaście lat temu rozpoczął upamiętnianie ofiar getta i obozu cygańskiego w Łodzi. Kropiwnicki podkreślał, że sprawców trzeba konkretnie nazywać. Bo jeśli się mówi o zbrodniach, to zbrodniarzy trzeba nazwać dokładnie. To nie mogą być jacyś anonimowi "ludzie". Może Polacy? Może Żydzi? Może Rosjanie? Może kosmici? Nie "ludzie ludziom". Administracja niemiecka z całą swoją determinacją podjęła decyzję zarówno co do tego, że Cyganie mają być tutaj zwiezieni; co do tego, w jakich warunkach mają być tutaj osiedleni; i wreszcie decyzję o tym, że mają być fizycznie zlikwidowani. To są ci "ludzie". W podobnym tonie wypowiadał się Jan Wiśniewski z Centrum Doradztwa i Informacji dla Romów w Polsce. Mówił, że jego mama sądziła nawet, że to Niemcy ukrzyżowali Chrystusa. Mama opowiadała nam, jako dzieciom, to co było najgorsze wtedy. Nawet pomyślała, że Pan Jezus został ukrzyżowany przez Niemców. Dla niej całe zło było przez hitlerowców. I jak my byliśmy dziećmi, jak nas uczyli nasi rodzice - całe zło zawsze wiedzieliśmy, że pochodzi od hitlerowców. ZOBACZ ZDJĘCIA W obchodach 78. rocznicy likwidacji obozu cygańskiego wzięli udział także: ks. Tadeusz Weber, który odmówił modlitwę w intencji zmarłych i pomordowanych, oraz ks. Wojciech Lemański, który złożył kwiaty pod tablica upamiętniającą ofiary obozu. POSŁUCHAJ:
Rocznica likwidacji obozu cygańskiego w Łodzi
2020-01-14
16:09
Mama myślała nawet, że Niemcy ukrzyżowali Jezusa - mówił Jan Wiśniewski, przedstawiciel społeczności romskiej, podczas uroczystości rocznicy likwidacji niemieckiego obozu cygańskiego w Łodzi. We wtorek, 14 stycznia, uroczystości odbyły się przy tzw. Kuźni Romów przy ul. Wojska Polskiego.
Jerzy Kropiwnicki: nazwać zbrodniarzy