83. rocznica bombardowania Lublina

2022-09-02 10:36

Lublin został bombardowany już 2 września. Głównym celem była Lubelska Wytwórnia Samolotów. Chociaż zrzuty bomb nie były celne, w samej tylko fabryce zginęło 38 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Ucierpiała też dzielnica robotnicza Dziesiąta, szkoła przy ul. Długosza i lotnisko w Świdniku. Bomby spadły także w centrum miasta. Łącznie tego dnia śmierć poniosło 58 osób. Wiele innych zostało rannych.

Gmach Zarządu Miejskiego - plac Króla Łokietka 1 w Lublinie

i

Autor: Ludwik Hartwig/TeatrNN/ Materiały prasowe Gmach Zarządu Miejskiego - plac Króla Łokietka 1 w Lublinie

Kolejne bombardowania to 8 i 9 września -niemieckie samoloty, które zaatakowały Lublin niszczyły wszystko, co spotkały na swej drodze. Najbardziej znaną ofiarą bombardowania z 9ego września jest Józef Czechowicz, polski poeta awangardowy dwudziestolecia międzywojennego.

Józef Czechowicz: Na wieść o wybuchu wojny wyruszył z Warszawy do rodzinnego Lublina. W sobotę 9 września w godz. 9-10, kiedy rozpoczęło się bombardowanie, poeta przebywał w kamienicy przy ul. Krakowskie Przedmieście 46, gdzie mieściła się fryzjernia Ostrowskiej. Gdy na budynek spadła bomba runął sufit i zawaliła się ściana, pod którą stał Czechowicz. Spośród wszystkich przebywających w pomieszczeniu, zginął tylko on.

Naloty miały miejsce też 8 września. Bomby spadły wówczas na ul. Kraszewskiego. Natomiast 9 września 1939 r., niemieckie samoloty, które zaatakowały Lublin niszczyły wszystko, co spotkały na swej drodze. Przed bombami, które 9 września spadły na Lublin nie było ucieczki. Nawet ci, którzy pamiętali I wojnę światową nie spodziewali się, że wróg z taką łatwością zdoła zniszczyć miasto, sięgające swoją historią setek lat. Podczas nalotów ucierpiała także Katedra Lubelska i Wieża Trynitarska.

"Bomby burzące i zapalające padały seriami, co powodowało straszliwy grzmot, niemal trzęsienie ziemi- wspominał Wacław Gralewski. - Poza tym samoloty niemieckie zniżały się i bezkarnie strzelały z broni maszynowej do żołnierzy. Podczas tego bombardowania poległo ponad 100 żołnierzy, a jeszcze więcej było rannych. Po nalocie samolotów niemieckich razem z grupą żołnierzy, pod komendą dwóch oficerów znosiliśmy zabitych żołnierzy na grunty orne, na wyznaczone miejsce na Cmentarzu Polowym przy obecnej Al. Kraśnickiej". W koszarach przy al. Kraśnickiej bomby zabiły ok. 100 żołnierzy, chorych i rannych przebywających w szpitalu, a także mieszkającą nieopodal ludność cywilną.

Okupant nie strzelał tylko do wojskowych. Większość bomb spadła w centrum miasta, w rejonie ulic: Krakowskiego Przedmieścia, Narutowicza, Kapucyńskiej, Kościuszki, Chopina oraz Starego Miasta. W budynku magistratu zginęły 42 osoby, w tym 16 pracowników magistratu i 10 interesantów. Śmierć ponieśli nie tylko Lublinianie. Na ratuszowym dziedzińcu zginął prezydent Torunia Leon Raszej, który zgodnie z zaleceniami Rzeczpospolitej Polskiej ewakuował się na wschód. Niemcy myśleli, że w Lublinie przebywa także rząd, który wycofywał się z Warszawy, w kierunku granicy południowo- wschodniej. Informacje te okazały się jednak nieprawdziwe.

Mówiąc o bombardowaniu ratusza, należy wspomnieć o bohaterskim woźnym - Janie Gilasie. Na ratusz spadła jedna z bomb, która nie wybuchła. Gilas postanowił wynieść ją poza budynek. Niestety, w trakcie przenoszenia bomby zmarł na atak serca.

Mieszkańcy nie mogli cieszyć się spokojem. Kolejne bomby zrzucono na miasto 13. i 17 .września. Wtedy to pod gruzami znalazły się ulice: Narutowicza, Okopowa, Orla i Krucza, a także Stare Miasto. Uszkodzona została sieć wodociągowa, a to było przyczyną kolejnych problemów z gaszeniem pożarów. Wśród mieszkańców narastał chaos i strach.

Odgruzowywanie Lublina, oczyszczanie ulic i chodników rozpoczęto w drugiej połowie września. Najbardziej zniszczone były wówczas ul. Kościuszki, Kapucyńska i Plac Litewski. Zwłoki odnajdywane pod gruzami były natychmiast grzebane w zbiorowych mogiłach przy ul. Lipowej i ul. Unickiej. Odbudowa miasta ciągnęła się przez wiele lat, a część prac przy odgruzowywaniu szła na marne, bo w 1944 r. na Lublin spadły kolejne bomby. Ratusz został odbudowany w latach 1947-1952. Pracami kierował inżynier Ignacy Kędzierski, wcześniej wieloletni pracownik Zarządu Miasta Lublin. Do dziś nie odbudowano północnego skrzydła ratusza od strony obecnej ul. Bajkowskiego.

Źródło: TeatrNN