Będą musiały płacić znacznie więcej niż dzisiaj za przejazd autostradami u naszych zachodnich sąsiadów. - Podwyżka myta będzie oznaczała wzrost cen dla klientów, również w naszym kraju - uważa Maciej Kulka, ekspert do spraw transportu drogowego. - Jeżeli opłaty drogowe są po stronie przewoźnika i spedytor ich nie refunduje - będzie to problem dla każdego. Wzrosną centy transportu a to wiąże się ze wzrostem cen dla odbiorcy detalicznego. Na transporcie stoi gospodarka każdego państwa - dodaje.
Według szacunków, dla ciężarówek spełniających normę Euro VI, stawka myta w Niemczech wzrośnie o około 83 procent - do 35,4 centa za kilometr. - Trzeba pamiętać, że praktycznie cały transport międzynarodowe a przy najmniej jego spora cześć przebiega przez niemieckie drogi. Zmieniono sposób naliczania tych opłat. Wcześniej były naliczane w zależności od norm emisji spalin. Obecnie będą powiązane z emisją CO2. Niektórzy producenci tej klasy emisji dwutlenku węgla nie podawali, bo nie musieli i teraz pojawia się problem jak zaliczać te opłaty, jak je kwalifikować - przypomina Maciej Kulka.
Opłaty będą stopniowo rozszerzane na większość taboru. Od 1 lipca 2024 roku myto obejmie także ciężarówki o masie od 3,5 tony. Obecnie w Niemczech pobierane jest od samochodów ciężarowych o masie od 7,5 tony.