Była szybko strzelona bramka, gra w 10-tkę i walka na boisku

2023-11-06 10:42

​​Mimo że przez ponad połowę spotkania grali w liczebnym osłabieniu, to długo prowadzili. Motor Lublin zremisował na Arenie z Wisłą Płock 2-2.

Motor Lublin zremisował na Arenie z Wisłą Płock 2-2

i

Autor: Motor Lublin/ Archiwum prywatne Motor Lublin zremisował na Arenie z Wisłą Płock 2-2

- Chciałem przekazać podziękowania dla zespołu, jestem pełen podziwu. To co Motor zrobił, to duża rzecz. Może to robić tylko grupa ludzi, która jest scalona i która jest jednością. A także grupa, która ma ambicje, serce i wszystko, co trzeba mieć w sporcie, żeby osiągać sukces. Chociaż jest u mnie pełen szacunek także dla rywala, uważam, że to nie jest sprawiedliwy remis. To Motor zasłużył na trzy punkty, chociażby ze względu na to, że grając jednego mniej całą drugą połowę stworzyliśmy podobną ilość sytuacji. Nie mogli wiele nam zrobić, szkoda, że padła taka bramka. Podziękowania także dla kibiców, w trudnych momentach byli z nami i było czuć ich energię. Pozostaje duży niedosyt, że nie wygraliśmy, ale z drugiej strony to musi nas budować. Tak grać z drużyną, która niedawno była w ekstraklasie, przy tych wszystkich okolicznościach, które nas spotkały w tym meczu, to jest wielka rzecz. Po raz kolejny Motor wysłał wiadomość do świata piłki nożnej, jak pracujemy, jakim jesteśmy zespołem, jak wyglądamy motorycznie, jak jesteśmy poukładani taktycznie i jakie mamy serca i głowy do grania w piłkę. Idziemy dalej, krótki mikrocykl, przygotujemy się jak najlepiej na piątek - powiedział na pomeczowej konferencji trener Motoru, Goncalo Feio.

- Fajnie byłoby, gdyby spotkanie zakończyło się naszym zwycięstwem. Niewiele zabrakło, żeby tak się stało. Niestety straciliśmy bramkę gdzieś pod koniec meczu. Trzeba jednak powiedzieć, że grając w 10-tkę przeciwko takiej drużynie, jaką jest Wisła Płock trzeba przyznać, że zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie. Liczyłem, że po strzeleniu przez nas bramki na 2-1 to już tego nie oddamy. Niestety wydarzenia na boisku potoczyły się inaczej - dodał zdobywca pierwszej bramki dla Motoru, Piotr Ceglarz, który asystował przy drugim golu lubelskiej drużyny.

Następną szansę na trzy punkty Motor będzie miał już w najbliższy piątek. Żółto-biało-niebiescy zmierzą się wtedy ze Zniczem Pruszków.