- Na pewno muzyka pomaga nam w marszu, zwłaszcza kiedy trudne odcinki wiodą pod górę, bądź przez jakiś las, wtedy dobry rytm nadaje tempo. Staramy się iść takim tempem, aby każdy mógł nadążyć. czasami jest tak, że gitara gra szybciej a wtedy nogi zaczynają szybciej iść i doganiamy grupy, które idą przed nami - mówi Marek, który podczas pielgrzymki pełni posługę muzyczną w jednej z grup.
A czy pielgrzymi chętnie włączają się w śpiew podczas pieszej wędrówki do Częstochowy? - Pierwszy, czasem drugi dzień są takie trudniejsze. Często jest tak, że ludzie idą pierwszy raz, bądź idą pierwszy raz w nowej grupie i nie kogą się odnaleźć, nie czują tego ducha pielgrzymki. W kolejnych dniach jest już tak, ze ludzie gdy tylko usłyszą dźwięk gitary to śpiewają, czasem nawet i tańczą więc jest wesoło - dodaje.
11 sierpnia dla lubelskich pielgrzymów to czas na przemyślenia i postanowienia. Złożą je jutro podczas Mszy świętej na ołtarzu we Włoszczowie. Na Jasną Górę lubelska pielgrzymka dotrze 14 sierpnia.