Był proboszczem między innymi w Bobach, rodzinnej parafii bpa Artura Mizińskiego. Jako kapłan służył wiernym w archidiecezji i za granicą ponad pół wieku. Wczoraj [19 października] zmarł ksiądz prałat Szymon Szlachta. - Był o trzy lata starszym kolegą seminaryjnym i pracowitym studentem. Miał bardzo dobre notatki, z których korzystali koledzy do egzaminu. Był koleżeński, wyróżniał się swoją pogodą ducha - wspomina bp Cisło.
Po kilkuletnim pobycie na posłudze duszpasterskiej w USA, powrócił do archidiecezji lubelskiej i został proboszczem w parafii w Częstoborowicach. - Tam pomógł stworzyć miejsce dla młodzieży działającej w KSM-ie. Angażował parafian by wspierali materialnie płodami rolnymi Kuchnię Brata Alberta, Caritas czy seminarium duchowne. Posługa w Bobach była bardzo intensywna. Założył tam i ogrodził cmentarz. Nie bał się wyzwań. Po przejściu na emeryturę zamieszkał na terenie parafii pw. Św. Antoniego w Lublinie. Tam również służył na ile pozwalały mu siły. Pochodził z Dołhobyczowa, z pogranicza. Dzięki temu nie dzielił ludzi, był otwarty na drugiego człowieka ponad granicami - dodaje bp Cisło.
Msza Święta żałobna zostanie odprawiona w piątek 20 października o 18 w parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Lublinie, gdzie ksiądz Szlachta przebywał jako emeryt. Mszy Świętej pogrzebowej 21 października w sobotę o godz. 11.00 w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bobach będzie przewodniczył bp Artur Miziński.