ks. Mirosław Ładniak: „Po dwóch latach przerwy uczymy się pielgrzymować na nowo”

ks. Mirosław Ładniak - przewodnik Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki
Autor: Lubelska Piesza Pielgrzymka, zdj. organizatora ks. Mirosław Ładniak - przewodnik Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki

Po dwóch latach przerwy wymuszonej pandemią, Lubelska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę powróciła na szlak w swoim tradycyjnym, znanym od lat harmonogramie. Kilkuset pielgrzymów idzie w kilkunastu grupach, które od Świętego Krzyża (8 sierpnia) idą w jednej kolumnie.

44. Lubelska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę wyruszyła z Archikatedry lubelskiej 3. sierpnia po Mszy świętej pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika, metropolity lubelskiego. Jeszcze kilka dni przed wyjściem na szlak zapisanych było niewielu pielgrzymów, jednak z każdym dniem dopisywały się kolejne osoby. Tegoroczna pielgrzymka to pełne 12. dni i ok. 320 kilometrów do przejścia, a w tej chwili udział w pielgrzymce bierze blisko 1000 osób. W ubiegłym roku z Lublina na Jasną Górę pielgrzymi mieli możliwość uczestniczyć w sztafetowej pielgrzymce, tzn. uczestniczyć w niej przez jeden dzień. Każdego dnia na szlak autokarami były dowożone konkretne grupy, które miały do pokonania wyznaczony etap po czym wracały do Lublina – na drugi dzień w trasę wychodziły kolejne grupy. Ubiegłoroczna pielgrzymka odbywała się bez noclegów, a także mieszkańcy mijanych miejscowości nie mogli organizować posiłków dla pielgrzymów ze względu na obowiązujące wówczas przepisy sanitarno-epidemiologiczne.

Tegoroczna pielgrzymka po dwóch latach odsłania nam jedną, podstawową prawdę: ludzie na nas czekają. Ja się tego trochę obawiałem, jak to właśnie będzie na trasie. Ale mieszkańcy, którzy wystawiają dla nas jedzenie w miejscowościach, które mijamy, a także ci co nas po domach przyjmują i otwierają np. szkoły. Wszystko jest pootwierane, ale też ich serca są otwarte na każdego pielgrzyma. To znak, że po pandemii powoli wracamy na normalne tory i jest nadzieja, że w przyszłym roku zostanie całkowicie przywrócony normalny rytm pielgrzymkowy – mówi w rozmowie z Radiem Plus ks. Mirosław Ładniak, przewodnik 44. Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.

Pielgrzymi na pątniczym szlaku są już od 9-ciu dni. Obecnie we wszystkich grupach 44. LPP idzie niespełna tysiąc pielgrzymów. Te dane codziennie są inne – każdego dnia dojeżdżają kolejni pielgrzymi, a inni natomiast muszą wracać do swoich domów z różnych powodów – najczęściej tym powodem jest brak większej ilości dni wolnych. Organizacja pielgrzymki po dwuletniej przerwie dla służb pielgrzymkowych już kilkanaście tygodni przed wyjściem na szlak zaczęła stanowić spore wyzwanie.

ks. Mirosław Ładniak - przewodnik Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki
Autor: Lubelska Piesza Pielgrzymka, zdj. organizatora ks. Mirosław Ładniak - przewodnik Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki

W tym roku mamy taki troszkę Roller Coaster, a to z tego powodu, że ciągle mamy zmiany. Jedni dojeżdżają, a inni wracają – myślę, że na pielgrzymce jest to normalne. Najtrudniejsza jednak kwestią dla nas do zorganizowania to była kwestia noclegów: czy damy radę. To były moje obawy. Ale po tych 9. już dniach pielgrzymki i obserwacji mogę powiedzieć, że te obawy były niepotrzebne. To nie jest dzieło ludzkie tylko Boże bo Maryja naprawdę to prowadzi i myślę, że nasze rekolekcje w drodze na ten moment są bardzo udane i bezpieczne – dodaje ks. M. Ładniak.

Służby pielgrzymkowe to sztab ludzi, który koordynują wszystkie działania jakie są podejmowane w trakcie trwania pielgrzymki, ale także to ci sami ludzie są odpowiedzialni za jej wcześniejsze przygotowanie, zaplanowanie czy choćby sprawdzenie tras, którymi mają iść grupy pielgrzymkowe.

Po dwóch latach przerwy musieliśmy się niejako na nowo docierać. To się tak zdaje, ale to dwa lata. Sprzęt był nieużywany, wiele rzeczy nie było realizowanych z tego względu, że pielgrzymka była wyłącznie sztafetowa więc wiele rzeczy nie trzeba było organizować. Przez pierwsze dni obserwowałem trochę te wszystkie moje ekipy no i uczyliśmy się siebie troszkę na nowo. Na szczęście znamy się od lat więc nie było to takie trudne, jednak te dwa lata przerwy dało się odczuć – dodaje ks. M. Ładniak.

W ostatnich dniach przed wyruszeniem lubelskich pątników przed Obraz Czarnej Madonny 26. lipca abp Stanisław Budzik obejmując troską potrzeby duszpasterstwa pielgrzymkowego mianował ks. Pawła Sarana, wikariusza w parafii p.w. Świętego Andrzeja Boboli w Lublinie, zastępcą przewodnika Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki.

ks. Paweł Saran, zastępca przewodnika Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki
Autor: Lubelska Piesza Pielgrzymka, zdj. organizatora ks. Paweł Saran, zastępca przewodnika Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki

Poprosiłem księdza arcybiskupa, aby mianował zastępcę przewodnika, który docelowo za kilka lat przejmie moje obowiązki. Jestem związany z lubelską pielgrzymką pod kątem jej organizacji od 30. lat, zatem czas, aby nowe i świeże spojrzenie zagościło na pątniczym szlaku. Ks. Paweł jest na takim etapie przygotowań, że obecnie ma się przyglądać jak wygląda organizacja pielgrzymki, na co trzeba zwrócić uwagę, jak to jest rozgrywane logistycznie, aby za kilka lat móc tym wszystkim koordynować już samodzielnie – wyjaśnia ks. M. Ładniak.

Tegoroczne hasło 44. Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę to „Drogowskazy Wiary”. W czasie rekolekcji w drodze pielgrzymi poznają postacie Kościoła Katolickiego – ks. Jerzego Popiełuszkę, św. Andrzeja Bobolę, prymasa Stefana Wyszyńskiego i ks. Wincentego Stefana Frelichowskiego.

Nie ukrywam, że dla mnie od kiedy jestem proboszczem w parafii p.w. Świętego Andrzeja Boboli ten patron jest takim bardzo konkretnym i wyrazistym znakiem na te trudne czasy, on jest przecież patronem trudnych czasów. Szukałem pomysłu w czasie swoich rekolekcji, jak to wszystko poukładać. Dlatego, że zdaję sobie sprawę z tego, że w tym świecie w którym z jednej strony wojna, a z drugiej strony pandemia – jednocześnie niepewna przyszłość co się będzie działo za kilka dni, tygodni czy miesięcy. Naprawdę możemy zatracić pewną tożsamość, pogubić się w tym wszystkim co jest tak naprawdę najważniejsze - w tych fundamentach wiary. I to, że będzie święty Andrzej Bobola to nie miałem wątpliwości, ale potem przyszła myśl, aby dołączyć też świętych i błogosławionych XX wieku, którzy żyli w naprawdę trudnych czasach. Aby oni byli nam tym pomocnym światłem, abyśmy nie dali się zatrzymać na tym, że jest tylko źle. W tych trudnych czasach możemy także odnaleźć swoje miejsce tutaj, w Kościele na Ziemi, a przede wszystkim żeby nie zapomnieć, że to wszystko prowadzi nas ku zbawieniu – tłumaczy ks. M. Ładniak.

Lubelska pielgrzymka dotrze na Jasną Górę 14 sierpnia.