Wojewoda Lech Sprawka zrzekł się przysługującego mu pierwszeństwa do objęcia mandatu poselskiego. Mógł zostać posłem po Jerzym Bielskim, który zrezygnował z Sejmu.
- Podejmując tę decyzję kierowałem się odpowiedzialnością wynikającą z zakresu i dynamiki sytuacji kryzysowej na terenie województwa lubelskiego - informuje Lech Sprawka w złożonym przez siebie oświadczeniu.
W uzasadnieniu podkreślił kilka kwestii. Jak mówi - jedna z nich wiąże się z sytuacją na Ukrainie, która sąsiaduje z województwem lubelskim.
- Podkreślam w szczególności działania w zakresie pomocy uchodźcom z Ukrainy, czy w kwestii zwalczania skutków wojny rosyjsko-ukraińskiej - mówił wojewoda.
Sprawka odniósł się też do skomplikowanej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej oraz do kwestii gospodarczej na terenie naszego państwa.
- Chodzi o realizację wielu przedsięwzięć związanych z łagodzeniem skutków inflacji i zaburzeń gospodarczych wywołanych wojną, czy pandemią - wyjaśnia wojewoda.
Zaznaczył, że nie bez znaczenia są również kwestie procedur i współpracy, które wypracował w kontaktach z samorządami, czy organizacjami pozarządowymi.
- Nie jestem niezastąpiony, ale procedura powołania nowego wojewody mogłaby spowodować wydłużenie realizacji zadań - podkreśla Lech Sprawka.
Po odmowie Sprawki następną uprawnioną osobą do przejęcia mandatu posła z listy PiS-u jest radny sejmiku województwa lubelskiego Leszek Kowalczyk.
Sam poseł Jerzy Bielecki zrzekł się mandatu w ostatni czwartek. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zasiądzie w jednej ze spółek Skarbu Państwa.