Konkurs ma promować kolej, bo to ekonomiczny transport. Ten musi jednak spełniać określone standardy i odpowiadać pasażerom. Nie inaczej jest z kolejowym dworcem.
- Dzisiejsze budynki dworcowe bardzo się zmodernizowały. Nasza inicjatywa ma pokazać, że polski sektor kolejowy zmienia się na lepsze - mówi Karina Reda z Fundacji ProKolej.
Organizacja przygotowała konkurs wspólnie z Fundacją Grupy PKP. Ogłaszając plebiscyt jego koordynatorzy wskazują na jeszcze kilka innych celów przedsięwzięcia.
- Tym konkursem chcemy pokazać, że kolej inwestuje w standardy obsługi podróżnych, ale też to, że monitoruje opinie swoich klientów i bierze ich zdanie pod uwagę - dodaje Reda.
Najpierw jednak organizatorzy oddali głos ekspertom i to oni zdecydowali o wyborze finałowej "dziesiątki". Wcześniej wizytowali obiekty dworcowe i przeprowadzili ich audyt.
- Pod uwagę brali funkcjonalność budynków, ich architektoniczną wartość, a także komfort podróżnych i udogodnienia dla osób o ograniczonej mobilności - podkreśla Karina Reda.
Jak zaznacza - to właśnie te kryteria zdecydowały, jakie miejsca trafiły do finału. A jest to dziesięć kolejowych dworców w Polsce. Na listę trafił, m.in. Lublin Główny.
- Przy wyborze miejsc braliśmy pod uwagę również to, czy w budynkach jest dostępna oferta komercyjna i niekomercyjna, a także na jakim jest poziomie - mówi przedstawicielka Fundacji.
Finałowa "dziesiątka" dworców kolejowych jest już znana, teraz konkurs wchodzi w następny etap. Najlepszy obiekt wybierze jury, ale - uwaga - głos mają też internauci.
- W konkursie są przyznawane dwie nagrody. Tytuł "Dworca Roku" otrzyma obiekt wybrany przez niezależne jury. Z kolei dworzec, który otrzyma najwięcej głosów od internautów, otrzyma "Nagrodę Publiczności" - wyjaśnia nasza rozmówczyni.
Głosować można do końca października na stronie: dworzec-roku.pl. Ogłoszenie wyników zaplanowane jest na 17 listopada w trakcie Kongresu Kolejowego w Warszawie.