Po raz pierwszy zawody takiej rangi odbędą się z udziałem kilku federacji. Mają połączyć środowisko w skutecznym ubieganiu się o uzyskanie statusu dyscypliny olimpijskiej.
- Chcemy po raz pierwszy zjednoczyć światowe karate. Dotąd nie było między nimi porozumienia, ale teraz Polskę i Lublin czeka wielkie wyzwanie, które znacząco może zapisać się w historii - mówi prezes Polskiego Związku Karate Tradycyjnego, Andrzej Maciejewski.
Imprezę organizuje World Traditional Karate-Do Union. Skupia World Traditional Karate-Do Federation, Fudokan, World Budo Karate Association, International Karate Dento oraz International Traditional Karate Federation.
- Są to federacje o zasięgu światowym. Dominują w różnych rejonach globu i do tej pory nie podejmowały wspólnych działań. Mamy nadzieję, że uda się to w Lublinie - dodaje Maciejewski.
Zawody potrwają od piątku do niedzieli w hali Globus im. Tomasza Wójtowicza. Na mistrzostwa przyjechali przedstawiciele 28 krajów. Pierwotnie miało być 56.
- Są trzy powody takiej sytuacji. Część państw Ameryki Łacińskiej nie przyjechała ze względów finansowych. My sami - z racji trwającej na Ukrainie wojny - zablokowaliśmy udział drużyn z Rosji i Białorusi. Z kolei Niemcy i Włochy wycofały się same. To po tym, jak w Przewodowie spadła rakieta - wyjaśnia Maciejewski.
Prezes Polskiego Związku Karate Tradycyjnego liczy jednak, że mimo trudnej sytuacji zawody karateków przebiegną pomyślnie.
- Karate nigdy się nie poddaje. Rozgrywki będą odbywać się w czterech kategoriach wiekowych. Myślę, że mimo tych wszystkich problemów impreza będzie wspaniała, a zawodnicy zaprezentują wysoki poziom - mówi Maciejewski.
Mistrzostwa potrwają trzy dni. Uroczystą galę i walki finałowe WTKU zaplanowano na sobotę. Z kolei w niedzielę odbędzie się impreza towarzysząca - Puchar Świata Dzieci.