Autobus wodorowy przyjechał do Lublina kilka dni temu. Przechodzi testy, a od dziś wozi też pasażerów. Spółka chce w praktyce ocenić jego możliwości. Będzie go testować do soboty.
- Jest to ekologiczny pojazd, bo nie emituje żadnych spalin. Do tego ma energię z zasobników ciśnieniowych wodoru, co powoduje, że nie jest tak ograniczony jak autobus elektryczny - mówi prezes MPK Lublin, Tomasz Fulara.
Dziś autobus wodorowy obsługuje linię 21. Jutro wyjedzie na linię nr 44, a w sobotę na "szóstkę". Podczas trwających testów przewoźnik tankuje autobus na bazie firmy ARTHUR BUS. Niebawem planuje jednak uruchomić własną produkcję wodoru. To dlatego, że chce inwestować w autobusy wodorowe.
- Wodór będziemy wytwarzać samodzielnie. Ma to odbywać się w procesie elektrolizy, czyli rozkładania wody prądem elektrycznym. Niezbędny do tego prąd będzie mógł pochodzić z projektowanej przez nas farmy fotowoltaicznej - mówi prezes lubelskiego MPK.
Lublin ma mieć własny autobus wodorowy w sierpniu 2023 roku. Zarząd Transportu Miejskiego i firma Solaris Bus & Coach podpisały umowę na zakup i dostawę pojazdu do obsługi linii komunikacji miejskiej.