Ukraińscy wojskowi chcą zainicjować współpracę uniwersytetów w zakresie pracy terapeutów. Są pilnie potrzebni ludziom doświadczonym wojenną traumą.
- W Lublinie prezentujemy Akademię Wojskową, która działa przy Narodowym Uniwersytecie im. Tarasa Szewczenki w Kijowie. Szukamy partnerów do współpracy, bo chcemy pomóc żołnierzom na froncie. Trzeba pamiętać, że wojna to nie tylko rakiety. To są też ludzie - zarówno wojskowi, jak i cywile - poranieni fizycznie i psychicznie. Polska ma doświadczenie w przygotowaniu kadry terapeutycznej i chcemy z niego skorzystać, by pomagać ofiarom wojny - mówi kapelan wojskowy, ks. Sergij Dmitrijew.
Jak podkreśla - Ukraińcy ciągle walczą, a na wojnie za każde zwycięstwo i za każdy mały krok płaci się bardzo wysoką cenę.
- Rosja ciągle atakuje Ukrainę, a giną nie tylko żołnierze, ale również cywile. Świat już dawno nie widział tak dużej wojny i żaden film nie przekaże, co każdego dnia przeżywa ukraiński naród. W tej chwili potrzebna jest pomoc dla armii, ale również dla żołnierzy i ludności cywilnej. Ukraina broni nie tylko siebie. Bronimy wartości, które również są ważne dla całej Europy. Na szczęście mamy partnerów. W Lublinie jest to Centrum Wolontariatu, które wspiera nas w naszej pracy. Jednocześnie - niestety - występują trudności. Są blokady na granicy i są protesty polskich rolników. Nie ukrywam, że jest to problem, ale skupiamy się na konstruktywnych działaniach. Teraz szukamy wsparcia dla kapelanów i psychologów wojennych, którzy odpowiednio przeszkoleni będą w stanie pomagać ludziom doświadczonym wojenną traumą, bo tych jest coraz więcej - podkreśla ks. Dmitrijew.
W nawiązaniu kontaktów z uniwersytetami kijowskiej Akademii Wojskowej pomaga lubelskie Centrum Wolontariatu. Spotkania odbyły się, m.in. na KUL-u.
Anna Opasiak