Humanitarny transport lubelskiego wolontariatu objął tym razem dwa przyfrontowe szpitale Ukrainy. Dary zostały wysłane do Charkowa i Żytomierza.
- Dwa tiry przewiozły wyposażenie z materacami, a trzy ciężarówki załadowane były, m.in. łóżkami. To specjalistyczny sprzęt szpitalny z możliwością sterowania góra-dół, lewo-prawo. W transporcie znalazły się też łóżka zabiegowe, a do tego wózki inwalidzkie, szafki, stoliki, czy wanna do kąpieli dla osób niepełnosprawnych. To bardzo potrzebny sprzęt, a co więcej, nie jest jednorazową wartością, bo pozostanie w szpitalu na długo - mówi inicjator akcji humanitarnej, ks. Mieczysław Puzewicz z Centrum Wolontariatu w Lublinie.
Pomoc trafi do tymczasowego szpitala w Charkowie i do specjalistycznego szpitala w Żytomierzu. Zostanie tam przekazana przez ukraińskich partnerów wolontariatu.
- Obie placówki wspierają głównie żołnierzy walczących na froncie. Ta pomoc jest niezbędna, szczególnie, że aktualnie nastroje w Ukrainie nie są dobre. Pamiętajmy, że zaraz będzie 2,5 roku od czasu wybuchu wojny. Do tego da się zauważyć duże zaniepokojenie związane z ostatnią ofensywą podjętą przez Rosjan w Charkowie, co może również spowodować następny exodus. Każde zwycięstwo Ukrainy może poprawić te nastroje. Widzimy też fenomen ukraińskiej obrony, która trwa, pomimo ponoszonych ofiar. Myślę, że każdy sygnał życzliwości jest naszym Siostrom i Braciom zza wschodniej granicy bardzo potrzebny - dodaje ks. Puzewicz, który również systematycznie wyjeżdża z pomocą na Ukrainę.
To kolejne już wsparcie lubelskiego Centrum Wolontariatu dla walczącej Ukrainy. Wcześniej organizacja wyposażyła, m.in. w medyczny sprzęt szpital rehabilitacyjny w Drohobyczu.
Anna Opasiak